











Były sobie ludki, które leciały
samolotem. W trakcie lotu była awaria samolotu, rozbili się. Niewielu z ich przeżyło. Nagle zobaczyli wyspę do której dopłynęli. Mieli już plan na wydostanie się z tej wyspy...










Zaczęli ścinać drzewa żeby zrobić tratwę i wydostać z wyspy. Nawzajem sobie pomagali.







Widzę coś z daleka!
A tam. Zmyślasz.
Gdy zbudowali tratwy wyruszyli w drogę powrotną...





Nagle postacie spotkały prawdziwych ludzi!
Ludzie im pomogli przeżyć.





Ludzie nakarmili ich, ubrali w ciepłe ubrania. Pomogli im się skontaktować z bliskimi i z rodziną.










Ludzie pomyśleli, że zamieszkają z ludkami. Żyli długo i szczęśliwie

Dziękuję za przeczytanie mojej książki :D

