Ta internetowa wersja książki pt. "Tajemnica diamentów" została przygotowana przez Katarzynę Aniołę ze Szkoły Podstawowej
im. Arkadego Fiedlera w Połajewie.

W pewnym, szwedzkim miasteczku Valleby swoje małe biuro detektywistyczne prowadzili Lasse i Maja. Nie mieli oni jednak żadnych zagadek do rozstrzygnięcia.
Zaczęli rozwieszać ogłoszenia
o swoich usługach po całym miasteczku.
Aż pewnego dnia do drzwi ich małego biura detektywistycznego zapukał właściciel sklepu jubilerskiego, a za razem najbogatszy człowiek
w całym Valleby - Muhammed Karat.


Po wysłuchaniu historii pana Karata,
w której opowiadał, że giną diamenty
z jego sklepu, a policja nadal nie znalazła złoczyńcy, młodzi detektywi zostali poproszeni o pomoc.
Dzień po wizycie Muhammeda Karata, Lasse i Maja rozpoczynają śledztwo.
Przybyli do biura swojego tymczasowego szefa, a ten przedstawił im pracowników sklepu jubilerskiego przy ulicy Kościelnej. Kolejno wymieniał: Siv Leander (ekspedientka), Ture Modig (przygotowuje kamienie do sprzedaży), Lollo Smitt (szlifuje diamenty i osadza je w biżuterii). Następnie przedstawił swoim podwładnym Lasse i Maję.
Od razu przykuł ich uwagę złoty naszyjnik
na szyi Siv. Lollo sprawił wrażenie wyluzowanego i z poczuciem humoru, ponieważ po tym jak powiedział, że jabłka
są zdrowe na żołądek, jedno z nich, podrzucone przez niego do góry, upadło
na podłogę, a ten zaczął się czołgać i szukać swej przekąski.


W między czasie, gdy Maja czyściła okna na wystawie, Lasse udał się na wieżę kościelną, z lornetką na szyi, by obserwować, co dzieje się
w sklepie.
W ten sam dzień, Maja poszła posprzątać miejsce pracy Lolla Smitta. Akurat, gdy zapukała do drzwi, mężczyzna w sportowym stroju oznajmił jej, że przed lunchem idzie pobiegać. Podczas gdy Maja bacznie obserwowała zachowanie Lolla z okna, ten schylił się po coś na chodniku. Następnie szczęśliwy pobiegł na pocztę. W między czasie Maja rozglądając się po biurze podejrzanego zauważyła, że brakuje jabłka.

Po wizycie w kawiarni, w której złożyli wszystkie części tej zagadki, udali się do Muhammeda Karata, aby wszystko mu wyjaśnić.
Będąc w biurze swego chwilowego szefa dowiadują się, że zaginął kolejny diament.

Następnie Lasse i Maja wyjawili, że złodziejem jest Lollo Smitt, który chowa diamenty w jabłkach, rzuca je przez rynnę na chodnik, po czym idzie na jogging, jak gdyby nigdy nic zabiera owoc i zanosi go na pocztę, do swej skrytki.


W ten sposób Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai zyskało popularność przez ukazanie się artykułu o ich odkryciu w gazecie oraz fundusze na kolejne przygody.
Dziękuję za uwagę!

