Główna Bohaterka:
Oliwia
Jej Przyjaciele:
Julka
Mateusz
Kuba

Mam na imię Oliwia. Jestem blondynką
o zielonych oczach. Jestem niższa, ponieważ mam 157 cm. Mam 14 lat
i chodzę do 8 klasy. Moja najlepsza przyjaciółka ma na imię Julka. Mam też 2 najlepszych kolegów: Mateusza i Kubę. Znamy się już 5 lat i tak się trzymamy już razem.


Pewnego dnia po szkole wybraliśmy się nad jeziorko obok naszej szkoły. Z Julką zauważyłyśmy płynącą butelkę, a w niej kartkę. Wyłowiłam tę butelkę i wyjęłam kartkę, a w niej było napisane:



Aniela Patyk
Tobiasz Patyk
Warszawa ul. Ananasowa 32/2
Zastanowiliśmy się, co to może znaczyć. Stwierdziliśmy, że pojedziemy na tę ul. Ananasową, ale w sobotę. Mateusz mówił, że to jest bez sensu tam jechać, ale my z Julką i Kubą bardzo tam chcieliśmy pojechać.


Nadeszła sobota.
Napisałam Julce i Kubie, że spotkamy się tam gdzie zawsze o 12.30.
A oni odpisali, że okej. Kiedy się już spotkaliśmy, to zobaczyliśmy na mapie, jak mamy się dostać na tę ulicę i wyruszyliśmy w drogę.


Gdy dotarliśmy na miejsce, zobaczyliśmy blok 32, więc ruszyliśmy zadzwonić pod 2. Odebrała jakaś pani i spytała, o co chodzi? Julka wytłumaczyła wszystko, co się stało. Okazało się, że tam nie mieszkają już te osoby, ale to byli jej rodzice.


W drodze powrotnej do domu zadzwonił do nas Mateusz i spytał, czy się nie spotkamy i gdzieś nie połazimy. My byliśmy bardzo chętni, więc się spotkaliśmy.
Mateusz jak zawsze się z nas śmiał, że jednak pojechaliśmy pod ten adres z tej kartki.


Spędziliśmy bardzo fajnie sobotę. W niedzielę nie mieliśmy ze sobą kontaktu, bo nie było za bardzo czasu, żeby ze sobą rozmawiać.
Przyszedł poniedziałek. Spotkaliśmy się w szkole, ale nie było tego dnia Kuby. Bardzo nas to zdziwiło, ponieważ nigdy nie opuścił żadnego dnia w szkole.


Minął tydzień, a z Kubą nie było żadnego kontaktu. Okazało się, że wyprowadził się do innego miasta, ale nam nic nie chciał mówić, ponieważ nie chciał, żebyśmy byli smutni. Reszta dni nie mijała już tak jak kiedyś. Mateusz znalazł nowego kolegę i już nie spędzał tyle czasu z nami. Julka nie miała czasu, bo bardzo dużo się uczyła.


I tak rozpadła się nasza paczka. Czułam się samotna, ponieważ nie miałam z kim rozmawiać na takie tematy, które poruszałam z nimi. I tak mijały kolejne tygodnie. W drugim semestrze dołączyła do nas nowa osoba. To była Alicja. Zaprzyjaźniłyśmy się i zapomniałam już o naszych dawnych znajomych.


