
Wesołego przybysza z odległej planety
Autorzy książki: "Kaczuszki" PP Nr 18 Jastrzębie-Zdrój
"Muchomorki" PP18 Jastrzębie-Zdrój
Klasa 3 Społeczna Szkoła Podstawowa STS Dąbrowa Gór
Klasa 1a 2a 3a zet w SPS w SOSW w Radomsku
Klasy IB/IIE/IIIC SPdP w Radomsku

Daleko, daleko gdzieś w Kosmosie była sobie planeta Kosmosok. Mieszkały tam wesołe ufoludki. Pewnego razu jeden z nich Kosmitek postanowił polecieć rakietą zwiedzać Kosmos i inne planety


Dosyć mam siedzenia w domu - chcę poznać Kosmos
Anna Bębenek PP 18 "Kaczuszki"
Kiedy leciał rakietą zobaczył dziwne stwory, ale nie wiedział, że to są ludzie. Zobaczył też stwora
w czarne łaty...


Ciekawe co to jest?


Może tutaj wyląduję. Te dziwne stworzenia wyglądają sympatycznie


Cześć! Kim jesteś?
Jestem Kosmitek


Następnie podbiegł do dzieci bawiących się pod drzewem i zapytał:
- Czy mogę pobawić się z Wami?
Renata Płonka/Muchomorki/Poland
Dzieci były zachwycone zabawą z nowym dziwnym kolegą. Z chęcią zabrały Kosmitka na łąkę.












Gdzie jest Kosmitek?
W czasie , gdy Kosmitek dobrze bawił się
z dziećmi, jego rodzice martwili się o niego.



















Ale tu ślicznie... jakie dziwne stworzenia. Chciałbym tu zostać na zawsze
Kosmitku! Gdzie jesteś?
Rodzice Kosmitka długo przeszukiwali Kosmos.
Nagle zobaczyli Ziemię...





O... Ziemia, może tam wylądował?
Tak, to ciekawe miejsce -lądujemy

Mamo! Tato!
Tutaj jestem
W trakcie lądowania

Witajcie na Ziemi

Śpiewająco powitaliśmy nowych przyjaciół na Ziemi.




Kosmitek wraz z rodzicami, byli bardzo ciekawi życia na Ziemi. Dlatego też zaprosiliśmy ich na piżama party, aby opowiedzieć im o naszym życiu na Ziemi.

Tu jest cudnie, powiedział Kosmitek, i postanowił zostać na dłużej na naszej planecie.

Kosmitek podczas pobytu na planecie Ziemia bardzo dużo podróżował, chciał poznać jak najwięcej "dziwnych" i kolorowych miejsc. Najbardziej podobały mu się stare zamki i lasy... tam było tak spokojnie i tak inaczej pachniało .....
Pewnego dnia spacerując po lesie , słuchając śpiewu ptaków i podziwiając kolorowe, dziwne coś wyrastające z ziemi usłyszał cichą piosenkę nuconą w znanym mu języku....Bardzo się zdziwił....
Po krótkim zastanowieniu ciekawość wzięła górę i poszedł w kierunku, skąd dochodził głos....

Hop, hop! jest tam kto? - zawołał Kosmitek, wyglądając niepewnie zza drzewa
Jestem. Zielona ludka - usłyszał. Wypadłam dawno temu z naszego talerza kosmicznego... teraz się ukrywam, bo boję się ludzi

Jak myślicie Kochane Dzieci....co było dalej?Kolejna pusta kartka to miejsce na Wasze własne zakończenie tej historii...


