22.11.2017r.
Prezentacja historii Syzyfa powstała na potrzebę projektu edukacyjnego
,,Mitologujemy".

Syzyf był władcą pięknego
i bogatego miasta Korynt.
Żoną jego była Merope.
Bogowie bardzo lubili króla Koryntu
i często zapraszali go na ich uczty na Olimpie. Wyróżniali go bardzo, a Syzyf korzystał z tego jak najlepiej.




Król Syzyf, mimo swego podeszłego już wieku, ciągle był młody, zdrowy i radosny. Bogowie bowiem, pozwalali mu często kosztować ambrozji i nektaru – czyli boskiego pożywienia zapewniającego człowiekowi długie i zdrowe życie. Ulubieniec bogów, podczas swych pobytów na Olimpie, często po kryjomu kradł trochę nektaru i ambrozji – aby później częstować nimi swych biesiadników.


Bogowie często przymykali oko na jego postępowanie, a przede wszystkim na jego plotkarstwo. Syzyf bowiem, znany był ze zbytniej gadatliwości. Często opowiadał swoim biesiadnikom o zamiarach, miłostkach, słabostkach a także
o tajemnicach swoich
olimpijskich przyjaciół.




Bla, bla...

Pewnego dnia po powrocie z Olimpu, Syzyf wyprawił u siebie wystawną ucztę. Niestety podczas niej wypaplał pewną ważną tajemnicę o której dowiedział się na Olimpie. Bogom bardzo nie spodobało się wówczas jego gadulstwo i został przez nich skazany
na śmierć.


Och Syzyfie, naprawdę?
Wiecie, dowiedziałem się na Zeusowym dworze, że...




Przebiegły król nakazał swej żonie, aby ta nie wyprawiała mu pogrzebu. Jego dusza błąkała się w pobliżu Charonowej łodzi, narzekając jednocześnie na „niedobrą żonę”.
W końcu jego jęki i narzekania dotarły do uszu Hadesa i Persefony. Dowiedziawszy się
o jego nieszczęściu pozwolili mu pod opieką Tanatosa wrócić na ziemię aby nakłonić żonę do sprawienia mu należnego pogrzebu.


Gdy tylko przebiegły król wrócił do swojego zamku w Koryncie – nakazał mocno związać Tanatosa i wtrącić go do lochów w podziemiach zamku. Sam zaś nie spieszył się z powrotem do królestwa zmarłych. Żył w swym mieście i starał się, aby bogowie go nie zauważyli.





W końcu jednak w Hadesie przypomniano sobie o uciekinierze. Hermes znalazł Syzyfa na tarasie jego pałacu oraz uwolnił
z wieloletniej niewoli Tanatosa
Władca Koryntu przyznał się do winy.





Tym razem jednak - bogowie postanowili go mocniej ukarać. Nakazali mu wtoczyć na szczyt góry ogromny głaz. Gdy Syzyf był już niemal
u wierzchołka – nagle kamień stoczył się w dół.







Działo się tak za każdym razem
i król musiał zaczynać swą pracę od nowa. Mimo ogromnego trudu – jego kara nie miała końca, a trwać miała przez całą wieczność.
THE
END

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE(1)
-
COMMENT()
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE (1)
- COMMENT ()
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE(1)
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!