
Było ciepłe jesienne popołudnie.
Tego dnia Kasia jak zwykle wracała ze szkoły. Miała bardzo dobry humor, ponieważ dostała piątkę z języka polskiego. Idąc przez park zobaczyła, że za drzewem coś się poruszyło. Może to wiewiórka? - pomyślała dziewczynka. Podniosła więc orzeszek leżący pod drzewem, schyliła się i wyciągnęła rękę
Ku jej zdziwieniu usłyszała ciche miauczenie.











To kot? Dziewczynka podeszła do drzewa.
A jednak! W oczach ujrzała małego rudego kotka, który patrzył na nią z ogromnym lękiem.
-Nie bój się mnie - powiedziała Kasia, która
z wrażenia zapomniała, że zwierzęta nie rozumieją ludzkiej mowy. Od dawna bardzo chciała mieć zwierzątko. Bardzo chciała zabrać ze sobą kotka.
Wiele razy prosiła rodziców, żeby pozwolili jej mieć swojego zwierzaka. Chociaż rybkę! Ale odpowiedź zawsze brzmiała tak samo:
-Nie! To duża odpowiedzialność. Musisz jeszcze trochę podrosnąć.
Ile jeszcze miała czekać!
Schyliła się jeszcze bardziej żeby pogłaskać kotka. Zwierzak jednak nie był do niej przekonany i nie pozwolił się dotknąć.
Kasia długo myślała jak przekonać kotka, że nie ma złych zamiarów. W końcu wyjęła
z plecaka kawałek kanapki, podzieliła ją na pół
i dała mu kawałek. Kotek bał się dziewczynki, ale głód był silniejszy złapał kawałek w zęby
i zaczął go jeść. Kasia podała mu drugi kawałek i stopniowo przybliżała rękę do jego sierści, w końcu dotknęła go i zaczęła głaskać.
Kotek poczuł rękę dziewczynki na swoim grzbiecie i trochę się przestraszył. Jednak gdy poczuł to miłe mrowienie zaczął jej ufać. Kasia głaskała go przez chwilę, aż w końcu podniosła kotka. Po drodze jednak zaczęła myśleć, czy rodzice zgodzą się, by trzymała go w domu?
Czy nie wyrzucą go za próg? W końcu znalazła się pod drzwiami.





Gdy weszła do domu od razu przywitała ją mama:
-Cześć Kasiu jak tam w szkole?
-Dobrze mamo... - odpowiedziała Kasia.
Wtedy mama zobaczyła kotka:
-Kasiu gdzie znalazłaś to zwierzę! - powiedziała stanowczo mama.
-Zaraz wszystko ci wytłumaczę. - odpowiedziała ze smutkiem.
Kasia nie mając wyjścia zaczęła opowiadać. Mama słuchała ją przez chwilę, aż wreszcie powiedziała:
-No dobrze możesz zatrzymać tego kotka pod warunkiem, że będziesz się nim dobrze opiekować.
Kasia nie potrafiła ukryć radości i uściskała mamę z całej siły.









-Czy coś mnie ominęło? - zapytał tata, który właśnie wrócił z pracy.
Jednak gdy zobaczył Kasię głaszczącą kotka od razu wiedział co się wydarzyło i tylko powiedział:
-No dobrze jutro jedziemy do sklepu kupić karmę dla kotów i legowisko.
Kasia tuliła kotka i cicho szepnęła: - Nazwę cię Pazurek. Odtąd miała nowego przyjaciela, który zawsze spadał na cztery łapy.



- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!