To historia, o bardzo sympatycznej dziewczynce, która szuka przyjaciółki.

Eliza, nigdy się tego nie spodziewała, co powiedzieli jej rodzice, rano, dzień po jej urodzinach, kiedy jeszcze spała. Za tydzień ma przeprowadzić się do nowego domu w Hajnówce.
- Dlaczego musimy się przeprowadzić?- zapytała.
- To sprawy finansowe .- powiedział tata, i poszedł z mamą spakować walizki do samochodu.

















Po godzinie dojechali do Hajnówki. Dom nie był zbyt duży, ale spodobał się naszej bohaterce. Często, kiedy było ciepło (ponieważ przeprowadzili się latem) chodziła łowić z tatą ryby. Daria miała wszystko czego chciała! Wszystko? Nie. Nie miała przyjaciółki. Nie miała NIKOGO do zabawy, do rozmowy. Oczywiście rozmawiała z rodzicami, ale to nie to samo. Dlatego czuła się samotna. Ostatnio kiedy jechali przez Białystok po nowe okulary, patrzyła na bawiące się razem dzieci i poczuła, że MUSI znaleźć sobie przyjaciółkę.






Ostatnio była z mamą u doktora i okazało się, że ma zapalenie płuc.
- Będzie trzeba przyjmować leki i prze z dwa tygodnie nie wychodzić z domu. - powiedział doktor i podał mamie receptę. Eliza myślała sobie " No i super! Będę tu leżała WIECZNOŚĆ! (oczywiście mówiła to ze zdenerwowania, a nie ze szczęścia)". Kiedy po południu, w piątek (bo do lekarza pojechała w czwartek) jadła obiad, nagle ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi.
- Eliza! Koleżanka do ciebie... - powiedziała mama i zanim Eliza coś powiedziała, do salonu weszła Ewa, koleżanka z nowej klasy Elizy.













- Hej Eliza! Słyszałam, że jesteś chora, więc pomyślałam, że przyniosę ci lekcje i odrazu pomogę to nadrobić. - powiedziała Ewa i położyła książki na stole. Eliza była szczęśliwa, że ma taką koleżankę w klasie. Dwa tygodnie później, znowu pojechała z mamą do doktora. Okazało się, że jest już zdrowa i może iść do szkoły. W szkole pani powiedziała, że w tym tygodniu czekają ich trzy kartkówki: z Języka Polskiego, matematyki i angielskiego. Eliza wiedziała, że musi się dużo uczyć, bo ma dużo zaległości. Na szczęście Ewa jej pomogła i ze wszystkich dostała piątki.
- "Bardzo chciałabym, żeby Ewa była moją przyjaciółką."- myślała sobie Eliza.





Ale Ewa przyjaźniła się już z Olką, która była dla wszystkich wredna. Raz dla Zuzi Kowalskiej wsadziła szczura do plecaka, a dla Wojtka Ostrowskiego - spleśniały ser jego siostry. Nie była tylko wredna dla Ewy, bo ją wykorzystywała do odrabiania lekcji i nie Ewa dostawała z pomoc ocenę, tylko Olka z pracę domową czy coś innego.



Przyjaciółki?!






Pewnego dnia w szkole, kiedy Ewa miała zamiar właśnie wyjąć książki, nagle Olka złapała jej nowy piórnik i zawołała:
- Patrzcie! Ewa ma nowy piórnik! Kupiła w sklepie dla dzidziusiów! Ha, ha, ha!
- Oddaj!- zawołała Ewa, lecz kiedy Olka powiedziała, że Ewa ma najbrzydszy piórnik w całej szkole, Ewa się rozpłakała. Olka zapytała Elizy:
- Widziałaś nowy piórnik Ewy?
- A czy ktoś widział bardziej wredną osobę od ciebie?! - krzyknęła Eliza, a Olka obróciła się na pięcie i się obraziła. Eliza musiała długo pocieszać Ewę, żeby przestała płakać.
















Dziękujemy za przeczytanie!
Mamy nadzieję, że wam się podobało!

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!