Napisał Jan Drzewny, Warszawa, 6 października 2021 r.
Ilustracja: StoryJumper
Czyta autor
Opowiadanie zainspirowane maskotkami z włóczki, których zdjęcia usunięto ze względu na działalność pozartystyczną autorki

łóczkowe ludki
przyszły raz do mnie,
a miś malutki
spytał przytomnie:

Czy dzieci w lasach
błądzą z rodziną,
jak w dawnych czasach
marzną i giną?
‒ Czy przez granicę
niosą choroby,
mają wszawicę,
groźne mikroby?
‒ Jak kogoś martwią
choroby stale,
rzekł miś z kokardką,
to ma szpitale.
‒ Kiedy na dworze
chłód, pod kołderką
spać dziecko może
ze mną, tancerką.
‒ I ze mną, ze mną,
zewsząd się niosło,
nic to, że ciemno,
mokro pod sosną.
Ja im odrzekłem:
szanowne ludki,
od bycia z dzieckiem
jest miś malutki.
Powiedzcie dzieciom,
co żyją w cieple,
żeby przybyszom
pomogły lepiej.
Niech kąt do spania
zrobią wygodny,
stare ubrania
zniosą i kołdry.
Owieczka z boku
odpowiedziała,
że wolny pokój
jej pani miała.
Misie rzuciły
się gwarantować,
że kącik miły
będą szykować.
Ludkowie mali
rzekli, że sami
z lumpeksu stali
się uchodźcami.
Plastuś z Niebogą
nadto mówili,
że pomóc mogą
dawniej przybyli:
‒ Choć mało mamy
wśród nich bogaczy,
datki zbieramy
od tych tułaczy.
A mały Joszke,
komputerowiec,
zrobił tę książkę,
niech świat się dowie.
Ludek zaś Grzesiek,
co ma pompony,
sam będzie w lesie
szukać zgubionych.
Lis z żoną Aidą,
bywalcy lasu,
wnet ich odnajdą,
nie tracąc czasu.
Alf ich sprowadzi,
będą chronieni
i dzieciom radzi,
podczas jesieni.
‒ Wszystkich zaproście,
odrzekła Mimi,
gdy przyjdą goście,
spod lasu z nimi.
W opinii Emmy,
utworzyć skrytki
dla nich możemy,
by pomóc wszystkim.
‒ Zgoda, rzekł Łasuch,
muszą schowani,
być ludzie z lasu
przed sąsiadami.
‒ Więc bierzmy zaraz
się do roboty,
zawołał Taras,
budujmy skłoty!
‒ Na zimę skłoty
będą za zimne,
rzekła Dorothy,
zimne i dymne.
‒ Tam, gdzie śpią koty,
odrzekł kot Piecuch,
skrytki, nie skłoty,
róbmy przy piecu.
Rzekł szczur: za drogą,
w ostatnim domu,
ktoś pod podłogą
żył po kryjomu.
‒ Przedtem zaś w wannie
w getcie spać musiał,
na kwarantannie,
dodała Lusia.
‒ I w wannie u mnie
spać mogą dzieci,
odrzekła dumnie,
koteczka Becik.
‒ Lecz kwarantanny
przestrzegać pora,
rzekł kot bez wanny,
za to w buciorach.
‒ Cóż kwarantanna,
wszyscy ją przejdą,
odparła Hanna,
zanim odejdą.
Do tego maski,
dystans, rąk mycie,
jak myśli Hatti,
ratują życie.
‒ Gdy chore będzie,
to leczyć trzeba
dzieciątko wszędzie,
rzekł jej kolega.
Ruda Aldona
zaś obwieściła,
że nawet w schronach
będzie leczyła.
‒ Zebrać potrzeba
dużo zapasów,
odrzekła Eba,
dla ludzi z lasu.
Robić zapasy
chciał też Kapturek,
bo idą czasy
bardziej ponure.
‒ Czasy czasami,
rzekł chłopak z procą,
kto żyje z nami,
żyje z pomocą.
‒ Wesołe z nami
jest towarzystwo,
rzekła Alani,
cieszy nas wszystko.
‒ My w naszym własnym
żyjemy świecie,
rzekł elf Uszasty,
o nim nie wiecie.
Patrząc na boki,
na leśne dzieci
elf Czworooki,
czekał w sekrecie.
Elfie chciał sprawić,
by od małego,
umiały bawić
się w chowanego.
Królik ciekawy
był gościa tego,
co chciałby bawić
się w gonionego.
Krówka Łaciata
może nauczyć
dziewczęta splatać
włosy za uszy.
Zaś klacz Srokata
rzekła, że chętnie
z dziećmi polata
po łące leśnej.
Krasnal Mikołaj
z żoną ciasteczkiem
dzieci dokoła
ugoszczą, z mleczkiem.
A leśne ludki
im opowiedzą
wierszyk króciutki,
ciastka też zjedzą.
‒ No to już mamy
program działania,
rzekł do zebranych
miś Miodomaniak.
Krecik tak cieszył
się z tej narady,
że się wystroił
jak do parady.
Beczała Nina
piosnkę radosną,
że każda zima,
kończy się wiosną.
I myszka biała
przy tym tańczyła.
‒ Ta myszka mała
mnie obudziła.
KONIEC








- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $19.79+) -
BUY THIS BOOK
(from $19.79+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!