Fotografia nie jest związana z patrzeniem, lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym, na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na Twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali.
Don McCullin

Autorzy zdjęć - Członkowie Koła Działań Multimedialnych 2021/2024:
Amelia
Dominik
Eliza
Jakub
Karol
Michał
Rozalia
Zuzanna P.
Zuzanna K.
Instruktor: Elżbieta Kąkol



Trent Parke
Drogi widzu!
Niniejszą publikacją zapraszamy Cię, byś spojrzał naszymi oczami na coś, co dla jednych będzie czymś zwyczajnym a dla nas jest magią, pięknem, przygodą.
Witaj w naszej Małej Ojczyźnie - czuj się jak u siebie!
"Twój dom" - Wanda Chotomska
Jest w każdym naszym słowie,
a słowa są najprostsze -
chleb, mama, dom gościnny,
i Wisła, i Mazowsze.
I jest w czerwieni maków,
i w białych kwiatach wiśni,
w piosenkach wszystkich ptaków
i w każdej naszej myśli.
W mazurku chopinowskim,
i w czarnym węglu Śląska,
i tu, gdzie serce mówi,
że to jest właśnie Polska.

Wiosna
"Wiosna" -Jan Kasprowicz
Niebiosa stroją się w błękit, A w środku słońce złociste Promieniącemi ramiony Sięga po własny swój obraz Ku jasnej głębi jeziora. A kiedy chmurka śnieżysta, Ostatnia z siostrzyc, zbłąkana, Złoty mu uśmiech na chwilę Przysłoni skrzydłem przelotnem, Słońce gorętszy całunek Składa na własnem odbiciu I zlewa razem się z falą W jedną, jedyną melodyę Wiosny.
















Lato
"Lato" - Władysław Bełza
Ach! jak gorąco!
Niebo bez chmury, Żar pod stopami, żar zieje z góry, Człowiek dzień cały jakby w ukropie, Radby się schował choćby w konopie. Z dala, od łanów, brzęk jakiś płynie: Ach! to pszeniczkę koszą w dolinie! A z brzękiem sierpów i świstem kosy, Piosnka żniwiarzy dzwoni w niebiosy. Nieraz się pytam, jak w takim żarze, Mogą wytrzymać biedni żniwiarze? Choć pot im spływa po całym ciele, Jeszcze śpiewają jak na wesele!


















Jesień
O, jakie rzewne widowisko:
Czerwone liście za oknami
I cienie brzóz, płynące nisko
Za odbitymi obłokami.
Pies nie ujada. Zły i chory
Omija cienie października,
Na tykach ciepłe pomidory
Są jak korale u indyka,
Na babim lecie, zawieszonym
Między drzewami jak antena,
Żałośnie drga wyblakłym tonem
Niepowtarzalna kantylena,
Rzednąca trawa, blade dzwońce,
Rozklekotane późne świerszcze,
I pomarszczone siwe słońce,
I ja - piszący rzewne wiersze.



- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $17.59+) -
BUY THIS BOOK
(from $17.59+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!