Dla mojej rodziny i znajomych za to, że są ze mną.This book was created and published on StoryJumper™
©2010 StoryJumper, Inc. All rights reserved.
Publish your own children's book:
www.storyjumper.com


Cześć, mam na imię Weronika. Niedawno
miałam 13 urodziny. Chodzę do 6 klasy szkoły
podstawowej. Mam czarne włosy i zielone oczy.
Mieszkam dwa kilometry od szkoły, na wsi.
Dzisiaj jest niedziela, więc nie muszę odrabiać
lekcji. Siedzę w łóżku i czytam lekturę. Nagle
okno się otwiera i wpada zimny wiatr, chociaż
jest maj. Chcę wstać, żeby zamknąć okno, ale
jakaś siła nie pozwala mi na to. Siedzę
nieruchomo czekając. W jednej sekundzie
wpada do mojego pokoju duch. Boję się, bo
stwór nie wygląda miło. Ma w ręce coś ostrego.
Chcę uciec, ale okazuje się, że drzwi są
zamknięte. Duch zbliża się do mnie i wyciąga

ostrze w moim kierunku. Strasznie się boję.
Potwór rozcina mi rękę. Drzwi się otwierają i
szybko biegnę do łazienki. Bandażuję dłoń,
lecz bandaż robi się cały czerwony od krwi i
muszę go zmienić. Wracam do pokoju. Na
szczęście ducha już nie ma.
Rano wychodzę do szkoły i cały czas myślę o
wczorajszym wieczorze. Zastanawiam się czy
to zdarzyło się naprawdę. Może mam ranę na
ręce, bo w nocy uderzyłam się w szafę?
W domu odrobiam lekcje i kładę się na łóżku,
rozmyślam. Nic nienormalnego lub
magicznego

nie wydarzyło się tego dnia.
Jak ten czas szybko leci, już piątek. Dziś idę do
szkoły ledwie pamiętam o niedzielnym
zdarzeniu. Wracając do domu nie wiem dlaczego
wchodzę do opuszczonego, starego hotelu. W
salonie czeka na mnie duch z tajemniczym
przedmiotem i wilkołak. Zaczynają mnie gonić, a
ja szybko uciekam. Oczywiście jestem wolniejsza
i doganiają mnie. Czuję jak kły wbijają mi się w
szyję, a w nodze coś strzela. Nagle robi mi się
ciemno. Po kilku minutach budzę się. Wygląda
na to, że zemdlałam. Widzę ducha. Leży obok
mnie i chyba śpi. Zabieram szybko jego broń i
chcę uciec, lecz okazuje się, że ze złamaną nogą

trudno jest nawet wstać. Na szczęście szyja
mnie już nie boli. To ugryzienie chyba miało
mnie tylko osłabić. W końcu wstaję i powoli
wychodzę. Gdy jestem na dworze - jest
godzina 14:00. Pół godziny byłam w tym
domu. Szybko wracam do mieszkania. Rodzice
pytają dlaczego tak dziwnie się poruszam i
kuśtykam. Odpowiadam, że wywróciłam się i
chyba złamałam nogę. Mama sprawdza i
okazuje się, że jest złamana w dwóch
miejscach. Jedziemy do szpitala, dostaję różne
leki i zakładają mi gips. Muszę być w szpitalu 2
tygodnie.

Hurra! Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Jutro idę
do szkoły. Przez dwa tygodnie miałam czas do
myślenia, od teraz muszę uważać i mieć oczy
szeroko otwarte.
W szkole wszyscy podpisują mi się na gipsie.
Wracam do domu, ale też nic się nie wydarza.
Jest 28 czerwca - zakończenie roku
szkolnego. Mam jedną z najwyższych średnich
ocen (5,36). Za pół godziny dowiem sie czy
dostałam się do gimnazjum. Czas się strasznie
ciągnie, ale... udaje się! Jestem
najszczęśliwszą dziewczyną na świecie.
Zastanawiam się tylko czy ten duch dał sobie

spokój. Nikomu o tym nie mówię, lecz chyba
powiem mojej najlepszej przyjaciółce. Wdech,
wydech, mówię Ani (mojej BFF). Na szczęście
wierzy mi i pociesza mnie. Razem wracamy
świętować zakończenie 6 klasy w moim domu.
Pierwszy dzień wakacji rozpoczął się
dokładnie 10 godzin temu. Za cztery dni jadę
do Paryża z Anią, Zuzią (koleżanką), Dorotą
(kuzynką), Kamilą (przyjaciółką) i Różą
(młodszą siostrą Kamili). Wszystkie mamy po
13 lat, oprócz Róży, która ma 8 lat. Lecimy do
Francji na trzy tygodnie z mamą Zuzi, która
mówi, że będzie zajmować się Różą,
You've previewed 7 of 12 pages.
To read more:
Click Sign Up (Free)- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE(1)
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
- DOWNLOAD
- LIKE (1)
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
LIKE(1)
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!