książkę dedykuję rodzicom, idolom , babci , dziadkowi i moim kochanym osobom

Chciałabym opowiedzieć Wam ciekawą historię o przygodach rodzeństwa w szkole na boisku. Lena, Zosia, Roman, Antoni, Krzysztof i Zdzisława są rodzeństwem. Lena ma osiem i pół roku, Zosia ma 4 lata, Roman 22 lata, Antoni 12 lat i jest niepełnosprawny, Krzysztof jeden roczek, Zdzisława 5 miesięcy. Oni mieszkają w moim mieście. Lena i Zosia to moje przyjaciółki i lubią się ze mną bawić.
Wczoraj Lena, Zosia , Roman , Antoni, Krzysztof, Zdzisława i ich rodzice poszli do szkoły, żeby zobaczyć jak Lena, jej koleżanka Kinga i kolega Leny się ścigają na hali sportowej, czyli boisku. Było tam sporo zaproszonych gości.
Dziewczynki przed zawodami były podekscytowane. Ja też byłam na widowni i przybiłam Lenie piątkę. Lena nie zauważyła , że ma rozwiązane sznurówki W czasie biegu Lena już całkiem miała rozwiązane buty, przewróciła się i płakała i wtedy tata Kingi , który jest lekarzem, opatrzył jej nogę i powiedział:
- ,,Ona ma skręconą kostkę".
Na szczęście tata Kingi miał w samochodzie torbę lekarską i kule. Zapytał taty Leny, Zosi, Romka, Antoniego, Krzysztofa, Zdzisławy, czy zaopiekuje się jego synkiem. Ten zgodził się i powiedział:
- Tak , i tak mam swojego synka do pilnowania ,więc będę miał dwóch. Lekarz założył Lenie opatrunek i dał jej kule.
Niestety zawody nie zakończyły się z powodu wypadku i zostały przeniesione na inny termin.
Siostra Kingi Zuzia bawiła się w berka razem z Zosią. Potem, jak wszyscy z widowni
poszli do domu, to Lena, Kinga, Zosia, Roman, Antoni, Krzysztof, Zdzisława, tata i mama Leny i Zosi, tata Kingi, jej rodzeństwo, czyli Zuzia, Maja, Nikola i Marek, poszli na salę gimnastyczną. Krzyś i Marek wspinali się na drabinki, a Lena i Kinga usiadły na ławkę. Wtedy Zosia i Zuzia poszły na salę gimnastyczną, a potem pobiegły na boisko i tam bawiły się w berka. Wówczas Romek się zdenerwował. Poprosił Alę, swoją koleżankę, żeby je dogoniła. Zosia i Zuzia uciekały i wyszły prosto na dwór, a na dworze stała brama i dziewczynki nie miały jak przejść. Roman i Alicja złapali je. Roman
złapał Zosię, a Alicja Zuzię. Poszli na boisko. Romek poprosił Alicję, żeby wzięła Zosię. Ona zgodziła się. Romek zamknął drzwi na klucz, a Ala powiedziała
- ,,Szybciej, bo dużej już nie dam rady".
Zosia wyrwała się i pobiegła na salę. Wtedy Romek i Zuzia doszli na salę gimnastyczną, a Ala do Apteczki. Tata Kingi i Zuzi zapytał Zuzi
- ,,Czy już idziemy"?
Zuzia odpowiedziała, że nie. Tata Leny i Zosi zapytał Zosię o to samo, a Zosia odpowiedziała też, że nie. Tata Kingi i Zuzi przytulił Zuzię, a potem wziął ją na ręce.
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $3.39+) -
BUY THIS BOOK
(from $3.39+) - DOWNLOAD
- LIKE
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem
",,Przygoda na zawodach""

COMMENTS