Dla moich przedszkolaków.

Dawno, dawno temu, w miękkim pachnącym sianem kącie starej stodoły mieszkała mała myszka imieniem Cicha Woda. Była najmniejsza z całej rodziny myszek, miała cichutki głosik, miękkie szare futerko i ciekawskie, czarne oczka. Choć była cicha, to w środku jej serduszko przeżywało prawdziwą burzę emocji.

Pewnego dnia starsze rodzeństwo - Myszołek i Mysia budowało zapasową spiżarnię na zimę. Cicha Woda też chciała pomóc, ale kiedy próbowała coś powiedzieć, Myszołek machną łapką:
- Oj, Cicha, ty jesteś za mała, nic jeszcze nie umiesz, lepiej idź się pobawić.
Ale mama powiedziała jej cicho na uszko:
- Złość to ważne uczucie, ale musimy jej słuchać spokojnie. Pokaż im, co potrafisz, nie krzykiem, tylko czynem.
Więc Cicha Woda zbudowała swoją własną małą spiżarnię, porządną i sprytnie ukrytą. Gdy ją zobaczyło rodzeństwo , było pod ogromnym wrażeniem.
Uda mi się!

Tydzień później Mysia zgubiła się w labiryncie korytarzy mysiej nory. Cała rodzina bardzo się martwiła. Cicha Woda dobrze znając każdy zakamarek, ruszyła jej na pomoc. W niedługim czasie wróciła z Mysią trzymającą się jej ogonka. Wszyscy bardzo się cieszyli, a serduszko Cichej Wody skakało z radości. Czuła się potrzebna i kochana. Tą radość zachowała w małym liściku do siebie" Jestem dzielna i potrafię pomagać innym".
Boję się!!!

Pewnej nocy Cicha usłyszała dziwne dźwięki. Nagle w ciemności zobaczyła wielkie, żółte oczy kota. Zamarła, serduszko biło jej jak oszalałe. Poczuła ogromny strach. Nagle przypomniała sobie co mówiła jej babcia "Gdy boisz się bardzo, weź trzy głębokie oddechy i pomyśl, co możesz zrobić, a nie czego się boisz".
Cicha Woda oddychała powoli, raz, dwa, trzy...
Wpadła na pomysł! Skierowała kota w stronę siana, tam gdzie Myszołek przygotował na niego pułapkę. Hop..! Kot wylądował w worku z ziarnem.

Gdy przyszła zima, tata myszy wyruszył długą wyprawę po ziarno. Miał wrócić po tygodniu, ale nie wracał przez dwa, potem trzy... Cicha Woda usiadła sama i płakała z tęsknoty. Łzy spływały jej po pyszczku. Czuła smutek wielki i ciężki jak orzech włoski.
Aby poczuć się choć trochę lepiej, napisała list do taty. "Tęsknię, Kocham Cię bardzo tatusiu. Wróć do nas szybko". Karteczkę zostawiła w ulubionym miejscu taty. To troszeczkę pomogło Cichej ukoić smutek.
Tata wrócił tydzień później, zmarznięty, ale z wielkim workiem nasion. Szczęśliwa myszka rzuciła mu się na szyję.

Na koniec zimy cała rodzina zebrała się na mysie święto. Tak jak co roku na środek wyszła babcia, aby ogłosić myszkę, która najlepiej poradziła sobie ostatniej zimy. Jakież było zaskoczenie Cichej Wody, kiedy okazało się, że to ona tym razem zdobyła ten tytuł. Myszka, aż otworzyła pyszczek ze zdziwienia. Nie mogła w to uwierzyć.
Babcia kiwnęła głową - "Za to, że słuchasz siebie, rozumiesz emocje i pokazujesz, że odwaga nie krzyczy, tylko działa".
Ja? Naprawdę?

Od tej pory Cicha Woda wiedziała jedno: Każda emocja jest ważna. Złość uczy granic. Radość dodaje skrzydeł. Strach pokazuje co nam zagraża. Smutek potrzebuje przytulenia. A zaskoczenie...? Czasem przypomina, że jesteśmy silniejsi niż myślimy.
I choć wciąż była cicha, jej serce mówiło najgłośniej ze wszystkich.
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $3.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $3.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!