
Created & published on StoryJumper™ ©2026 StoryJumper, Inc.
All rights reserved. Sources: storyjumper.com/attribution
Preview audio:
storyj.mp/agveq78xzhxk

2
Słońce wznosiło się nad piękną nową wieżą koźmińskiego zamku. Mieszkańcom miasta jednak wcale się nie podobała. Została wzniesiona przez Maćka Borkowica. Nie był to pan dobry ani szlachetny. Grabił przejeżdżających przez okolicę kupców, rozpoczął wojnę z samym królem. Wywoływał strach .
Tego ranka siedział w swojej wieży i smutnym okiem spoglądał przez okno na piękna okolicę. Nie miał pieniędzy na dokończenie budowy wieży. Wiedział, że musi zapłacić robotnikom. Zastanawiał się skąd wziąć złote monety, które ułatwiłyby mu życie.
- Tylko diabeł może ci je dać - nagle usłyszał cichy szept.
3

4
Macko przestraszył się nie na żarty. Dziwny głos dochodził zza okna. Wyjrzał przez nie zdumiony, ale niczego specjalnego nie zauważył. Włos zjeżył mu się na głowie. Jednak odważnie zapytał::
- Kto tutaj jest?
- Ktoś kto może ci pomóc. Prosto z piekieł.
- Diable wyłaź szybko i powiedz mi, co cię do mnie sprowadza.?
Diabeł bezszelestnie wskoczył przez okno. Robił się coraz większy i większy. Miał na sobie czerwoną pelerynę, kapelusik spod którego wystawały małe różki.
5

6
- Co cię sprowadza, kaduku?
Diabeł z chytrym uśmiechem ukłonił się Borkowicowi i zaproponował dużą sumę pieniędzy. Maćko zatarł ręce szczęśliwy, Już wiedział, że jego kłopoty się skończyły. Bardziej jednak ucieszył się diabeł. Zauważył błysk oka u wielmoży i wiedział, że piekło wzbogaci się o kolejną duszyczkę. Wyciągnął zza pazuchy cyrograf i krzyknął:
- Podpisuj własną krwią, podpisuj!
Maćko trochę niepewnym głosem zapytał:
- A jakie są twoje warunki?
7
Diabeł zaśmiał się cichutko i cienkim głosikiem wyjaśnił:
- Dam ci tyle pieniędzy, ile będziesz potrzebował, będę cię wspomagał w każdych działaniach, staniesz się najzamożniejszym panem w okolicy, nikt ci nie będzie mógł zagrozić, ale musisz spełnić jeden warunek.
- Mów, diable, jestem gotowy, spełnię wszystko.
8
9
- Za dziesięć lat - mówił dalej diabeł - przyjdę po ciebie. A ty skoczysz z okna baszty.
- To wszystko? - zapytał lekceważąco Macko.
- No przecież mówiłem, że to bardzo proste. Masz tutaj piórko kruka, nakłuj nim palec i podpisuj krwią naszą korzystną dla obu stron umowę. No, pospiesz się!
Maćko nie zastanawiał się w ogóle, chwycił pióro, skaleczył palec i podpisał.
10
Benefits:
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors
READ

storyjumper.com
- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
BUY THIS BOOK (from $3.19+)
-
BUY THIS BOOK
(from $3.19+) -
BUY THIS BOOK
(from $3.19+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
Liked By
X
Encourage this author
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
Problem with this book
X
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem
Which pages have problems?
Please describe the problem:
left text
right text
"Wielmoża i diabeł"
Słońce wznosiło się nad piękną nową wieżą koźmińskiego zamku. Mieszkańcom miasta jednak wcale się nie podobała. Została wzniesiona przez Maćka Borkowica. Nie był to pan dobry ani szlachetny. Grabił przejeżdżających ...
(17 pages)
Privacy level:
PUBLIC
63 reads
Report

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!