
Autorem Książki jest Damian Z.

Dawno Dawno Temu, w odległej galaktyce...
Złowrogie Imperium zawładnęło galaktyką.
Akcja toczy się dziewiętnaście lat po upadku Republiki i powstaniu Imperium oraz walce między Anakinem (obecnie Lordem Vaderem), a Obi-Wanem (obecnie Benem Kenobim), czyli w roku 0 BBY/ABY. Po upadku Republiki (czas zwany Wielką Czystką; pomiędzy Zemstą Sithów a Nową nadzieją) Lord Vader zabił większość rycerzy Jedi w galaktyce. W wykonywaniu tego planu wspomagali go szturmowcy (klony, które niegdyś służyły Republice).
Imperium sprawuje obecnie najwyższą władzę w galaktyce.
Ciocia - Luke! Luke! Poproś wujka żeby kupił robota który zna boczę.
Luke - Może nie być wyboru ale dobrze, przypomnę mu.

Wujek - Bierzemy tego żółtego i niebieskiego.
Jawa - Kukiri.
Tymczasem na Gwieździe śmierci...

Admirał - dopóki nie uruchomimy stacji bojowej, będziemy poważnie zagrożeni, rebelianci są bardzo dobrze uzbrojeni. I nie bezpieczniejsi niż myślałem.
Admirał John - Niebezpieczni dla pańskiej floty komendancie, a nie dla tej stacji bojowej.
Admirał - Rebelia zyskuje coraz większe poparcie w senacie.

Wielki admirał Moff tarkin - Na szczęście senat imperium nie będzie nam psuł planów. Właśnie otrzymałem wiadomość że imperator, postanowił rozwiązać rade. Tym samym ginie ostatni przeżytek starej republiki.
Komendant - to nie możliwe...

Komendant - Jak mamy sprawować rządy bez biurokracji.
Wielki admirał Moff tarkin - Lokalni gubernatorzy przejęli kontrolę nad swoimi obszarami. Strach, zagwarantuje operatywność władz, strach przed tą stacją bojową.
Admirał - A co z rebelią? jeżeli rebelianci mają dokładne nasze dane techniczne znajdą punkt i uderzą.
Darth Vader - Plany o których mowa za lada moment do nas wrócą.
Komendat - Atak Rebeliantów na stacje bojowa -
Był by jedynym bez sensownym gestem, nie zależne danych jakie zdobyli.
Darth Vader - Nie pysznij się terrorem technologicznym, którym skonstruowałeś, zdolność zniszczenia jest niczym, w porównaniu do potęgi mocy.
Komendant - nie boimy się twoich czarnoksięskich, stuczek Lordze Vader. Twoje żałosne przywiązanie archaicznej religii jakoś nie pomogło ci wyczarować skradzionych planów.
Vader zaczyna dusić komendanta.
Darth Vader - Drażni mnie twój brak wiary...
Wielki Admirał Moff tarkin - Dość tego , Vader! puść go!
Darth Vader - Jak sobie życzysz.
Wielki Admirał Moff Tarkin - Sprzeczki do niego nie prowadzą, Lord Vader, z pewnością odnajdzie tajną bazę rebeliantów, zanim ta stacja osiągnie pełną moc.
Tymczasem na Tatoinee.
Tymczasem luke odzyskuje przytomność i widzi przed sobą starego Bena.
Luke - Ben? Ben Kenobi?
Ben - Pustynie Jolandi stały się nie zwykle zdradzieckie.
Ben - Powiedz mi Luke, co cie sprowadza z tak daleka?
Luke - aał, ten mały robot szuka swojego dawnego pana, nigdy nie widziałem przywiązania takiego robota, twierdzi że jest własnością Nie jakiego Obi Wana Kenobiego , wiesz o kim mówi? to twój krewny?
Ben - Obi Wan Kenobi.... Obi Wan.. no proszę tego imienia nie słyszałem juz od wielu lat.. od wielu lat..
Luke - mój wuj chyba go zna twierdzi że umarł..
Ben - O, wcale nie jeszcze nie.

Luke - Ty go znasz?
Ben - Oczywiście że tak , to ja, przestałem używać imienia Obi Wan dawno temu zanim się urodziłeś.
Luke - Więc to naprawde twój robot.
Ben - Nie przypominam sobie żebym miał robota, bardzo ciekawe..
Tymczasem w domu Obi Wana.


Luke - eh, niee mój ojciec nie walczył był nawigatorem frachtowca.
Obi wan - Taka jest wersja twojego wuja, nie rozumiał, ideałów brata, zawsze uważał że nie powinien się w to mieszać.
Luke - Walczyłeś w wojnach klonów ?
Obi Wan - Byłem kiedyś Rycerzem Jedi, tak jak twój ojciec.
Luke - Szkoda że go nie znałem..
Obi Wan - Był najlepszym pilotem w całej galaktyce,
i świetnym wojownikiem, domyślam się że i to wyrosłeś na dobrego pilota. Był dobrym przyjacielem...
Obi Wan - A, właśnie... mam coś tu dla ciebie.
Luke - Co to jest?
Obi Wan - Miecz świetlny jedi twego ojca. Prawdziwa broń rycerza jedi. O wiele lżejsza od topornego miotacza ,to elegancka broń na bardziej cywilizowane czasy.
Przez tysiące pokoleń, rycerze jedi strzegli pokoju i sprawiedliwości w starej republice. Nim nastały mroczne czasy..czasy Imperium..
Luke - Jak zginął mój ojciec?
Obi Wan - Młody jedi o imieniu Anakin Skywalker.. mój były uczeń który stanął po stronie zła.. Pomagał imperium tropić i niszczyć rycerzy jedi..
Obi Wan - Jedi, nie mal już nie istnieją....
Obi Wan - Niestety Anakin, dał uwieść się ciemnej stronie mocy..
Luke - Mocy?
Obi wan - Moc jest tym co daje jedi im siłę.. przenika przez nas i o tacza...
Obi wan pod chodzi do R2d2
Wiadomość z holokronu - Generale Kenobi przed laty walczyłeś u bogu mojego ojca w wojnach klonów, teraz on błaga cie o pomoc w walce z Imperium, żałuje że nie mogę przekazać jego prośby osobiście. Mój statek został zaatakowany i nie uda mi się dostać na Alderaan, dane które pomogą rebelii przetrwać zakodowałam w systemie pamięci tego R2d2, mój ojciec je odczyta musisz mu bezpiecznie dostarczyć robota na Alderaan, jesteśmy na dnie rozpaczy, pomóż mi Obi Wan Kenobi Jesteś jedyną nadzieją...
Obi Wan - Musisz zgłębiec tajniki mocy, jeżeli mamy lecieć na aldeeran..
Luke - Na Alderaan?hyh, nigdzie nie lece, wracam do domu i tak mi się oberwie.
Obi wan - potrzebuję twojej pomocy i ona też, jestem już za stary na takie rzeczy.
Luke - Nie mogę się w to mieszać, mam dużo pracy ja też nie na widzę imperium, ale w tej chwili nic nie mogę zrobić. Po za tym to strasznie daleko...
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors


- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $7.79+) -
BUY THIS BOOK
(from $7.79+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!