
Po osiemnastu latach mieszkania w małej wsi,rodzice postanowili ,że przeprowadzimy się do większego miasta.
Podczas pakowania ostatnich rzeczy zobaczyłem cos co bardzo przykuło moją uwagę,był to stary dziennik w skórzanej okładce .Otwierając pierwszą strone w oczy rzucił mi się duży napis ,,Dziennik" na dole było napisane: Natan Włończak.Lekko się uśmiecham na ten widok .Siadam na moim wygodnym fotelu i zaczynam czytać. 01.09.2007
Drogi dzienniku,
dziś było rozpoczęcie roku szkolnego i nawet się cieszę z tego powodu choć trochę się boję .Nowe przedmioty,wiele książek i lekcji.Może lepiej opisze mój pierwszy dzień w szkole:
Mama wchodzi do pokoju i mnie budzi .Następnie się ubieram ,schodzę na dół,aby zjeść śniadanie i idę myć zęby .Uradowany zakładam plecak i wychodzę razem z mamą .Wchodzę do dużej szkoły .Kieruje się do mojej klasy . Siadam w ławce i czekam na mojego przyjaciela Wojtka . Można powiedzieć ,że znamy się już dość długo ,po paru minutach widzę jak wchodzi do klasy i się witam. Resztę dnia spędziłem z kolegami z klasy .Nic ciekawego się nie działo dzisiaj.
Nowe miejsce , w którym zamieszkaliśmy było bardzo ładne. Duży biały dom z kolorowymi kwiatami w ogródku, nic dziwnego ,że właśnie ten dom zakupili moi rodzice, jest on bardzo w stylu mojej mamy
***
Od razu po przebudzeniu postanowiłem poczytać kolejne wpisy w moim dzienniku.
12.10.2007
Drogi dzienniku,
Dzisiejszy dzień był przerażający .Po raz pierwszy pojechałem na wycieczkę szkolną.Postanowiliśmy jechać na łyżwy .Lodowisko na , którym się znaleźliśmy było ogromne ,było tam pełno ludzi .Niektórzy ewidentnie nie byli tu pierwszy raz co świadczyło o tym jakie sztuczki potrafili wykonać .Nie można było tego powiedzieć o mnie .Szło mi wręcz fatalnie ale moi koledzy mi pomagali , uczyła mnie nawet moja koleżanka Kasia .Po około godzinie szło mi już nawet dobrze .W pewnym momencie sam do końca nie wiem jak to zrobiłem ale przeciąłem jakiejś pani nodze . Na szczęście na mnie nie krzyczała .Strasznie tego nie lubię .Chwile później pojechała do szpitala było mi naprawdę przykro. Po wycieczce poprosiłem mamę ,abyśmy odwiedzili tą kobietę .Rodzicielka się zgodziła i udaliśmy się do szpitala ,w którym leżała pani Małgorzata .Poznałem nawet jej syna, ma na imię Wojtek .Myślę ,ze jest szansa na przyjaźń miedzy mną a nim.
Dzisiejszy dzień jak zresztą poprzednie kilka tygodni był dla mnie jeszcze dość nie typowy ,ponieważ jeszcze się nie przyzwyczaiłem do nowego miejsca i nie oswoiłem się z rozłąką z moimi przyjaciółmi .Nie zastanawiając się dłużej zacząłem czytać kolejne wpisy .
19/08/2012r
Drogi dzienniku
Dzisiejszy dzień w mojej szkole był specyficznym dniem a dlaczego? Ponieważ to ostatni dzień w mojej kochanej podstawówce już nie długo zakończenie roku i wszyscy przenosimy się do innych gimnazjum.Po wejściu do klasy zorientowałem się że nie ma jeszcze w niej naszej wychowawczyni.Bardzo ją lubię,ale faktycznie nie był bym smutny,gdyby nie było dzisiaj lekcji wychowawczej nie lubie się żegać.Po dłuższej chwili moich rozmyślań usłyszałem,ze ktoś wchodzi do klasy nie myliłem się był to mój przyjaciel Wojtek.Po chwilowej rozmowie z Wojtkiem do klasy weszła nasza wychowawczyni z dość nie zadowoloną miną.Po kilku miłych słowach wypowiedzianych przez naszą wychowawczynie nadszedł koniec i moment w,którym już musieliśmy się pożegnać.
Następnym wpisem w moim dzienniku była historia jak przekonałem się kto tak naprawdę jest moim najlepszym przyjacielem .
09.07.2006r
Drogi dzienniczku,
dzisiaj rano jak zawsze o tej porze postanowiłem ,że pójdę pobawić się z moimi przyjaciółmi :Bartkiem , Tomkiem i Wojtkiem . Po przywitaniu się z moimi przyjaciółmi Bartek powiedział że musimy iść do naszej kryjówki ,po obiedzie . Nie mogłem się doczekać iż bardzo lubię to miejsce . Od razu po obiedzie wybiegłem z domu i zobaczyłem chłopaków stojących nie daleko mojego domu , gdy byliśmy w drodze do naszego tajnego miejsca drogę zastawiło nam dwóch starszych i większych chłopaków , których każdy się bardzo bał , Bartek i Tomek uciekli najszybciej jak tylko mogli a ja z Wojtkiem zostaliśmy zaatakowani przez nich . Zorientowałem się , że Wojtkowi udało się wydostać i zaczął krzyczeć do nich że na pewno go nie złapią ja zdziwiony jego zachowaniem przez chwilę stałem bezruchu , ale zaraz po zrozumieniu o co mu chodziło zacząłem biec jak najszybciej obok Wojtka . Wskoczyliśmy w krzaki i już po kilku minutach wiedzieliśmy ze nas nie znajdą . Zapytałem Wojtka dlaczego mi pomógł a nie uciekł a on odpowiedział ,, Jesteś moim przyjacielem a przyjaciół się nie zostawia w potrzebie" . W tamtej chwili zrozumiałem , ze jednak gdy dorośli mówią , że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie to jednak to jest sama prawda.
Bardzo lubiłem czytać mój dziennik , ponieważ przypominał mi moje wspomnienia ze szkoły , które teraz po dłuższym czasie wydają się takie zabawne a jeszcze kilka lat temu były dla mnie bardzo poważnymi sprawami o których rozmyślałem nie jedną godzinę.
Drogi dzienniku,
dzisiejszy dzień w szkole zaczął się dość normalnie jak zawsze rano zaczynaliśmy od języka polskiego bardzo lubię język polski z powodu naszej nauczycielki była sympatyczną osobą,potrafiła nas nauczyć wszystkiego perfekcyjnie i widać było,że ma bardzo dużą wiedzę na ten temat.Po skończonej lekcji zaczęła nam się informatyka , na której Pan powiedział nam o projekcie , który będzie miał wpływ na naszą ocenę i będzie nagroda za pierwsze miejsce ucieszyłem się i zapytałem po lekcji mojego przyjaciela czy zrobimy ten projekt razem, zgodził się natychmiast postanowiliśmy zrobić mały silniczek do roweru. Wyszedł on nam naprawdę fajny i co najlepsze działał . Nadszedł dzień konkurs byliśmy z Wojtkiem bardzo zestresowani lecz mieliśmy jednak nadzieje , że wygramy. Nagle po sali rozszedł się głos jednego z prowadzących nasz konkurs zaczął on wymieniać osoby, które zajęły trzecie miejsce,póżniej drugie i na samym końcu wymieniał pierwsze i usłyszałem moje i Wojtka nazwisko ucieszyłem się bardzo i poszliśmy odebrać nagrodę. Był to bardzo szczęśliwy dzień nie tylko dla mnie,ale i także dla Wojtka.
***
Przeczytałem każdy mój wpis uśmiechałem się na wspomnienia z czasów szkoły i tego jakie to jest cudowne uczucie przyjaźnić się z taką osobą jak Wojtek.Jednak najwspanialsze chwile przezywamy w szkole i to nie tylko chodzi o przyjaciół ale także i nauczycieli,którzy pomagają nam w ten czas,gdy nie ma przy nas rodziców.
Przeczytałem każdy mój wpis uśmiechałem się na wspomnienia z czasów szkoły i tego jakie to jest cudowne uczucie przyjaźnić się z taką osobą jak Wojtek.Jednak najwspanialsze chwile przezywamy w szkole i to nie tylko chodzi o przyjaciół ale także i nauczycieli,którzy pomagają nam w ten czas,gdy nie ma przy nas rodziców.
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE(1)
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE (1)
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE(1)
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!