Wiersz napisano w latach 2018–2020, po kilkudniowych wakacjach w miejscowości, gdzie dawno temu był gród, a dzisiaj jest grodzisko. Czyta autor.
Jan Drzewny
Warszawa, luty 2020 r.

an Soczewka przez dni dziesięć
Podróżował hulajnogą,
Aż zepsuła mu się w lesie
– Zszedł więc z górki do wsi drogą.
Kto to jest ten pan Soczewka?
– Nikt go nie zna w tym powiecie.
– Lecz opisał go Jan Brzechwa,
Przez co znany jest na świecie.

G R O D Z I S K O


Kontynenty wszystkie zwiedzał,
Nadto Księżyc, Atlantydę
– W barze wiejskim też posiedział
Nad jeziorem, gdzie zjadł rybę.
Dalej poszedł na piechotę
Drogą między jeziorami,
Zwiedzić także miał ochotę
Wiejskie domy z wystawami.
Na wystawie był Soczewka
O grodzisku – nie ogrodzie:
Płaskiej górce, wszędzie drzewka,
– A to dawny gród na wodzie.
Asfalt w górkę wzdłuż się wrzynał,
Szło się prawie jak wąwozem.
Dookoła drzew gęstwina,
I poletka dwa przy drodze.
Dawniej stały tutaj domy,
Ziemny wał biegł dookoła,
Z palisadą dla obrony,
By rabusiom stawić czoła.
W niższym grodzie żyli kmiecie,
W grodzie wyższym zaś rycerze:
Straż trzymali w zimie, w lecie,
I drewnianą mieli wieżę.
Wspominając tych rycerzy,
Pan Soczewka trzyczęściowy
Plan napisał ‒ jak należy
Odbudować gród jak nowy?
Najpierw grunt wykupi gmina,
Auta puści inną drogą,
Drzewa z wyspy powycina,
Ziemię da archeologom.

Ci z kolei, krok za krokiem
Tak przekopią górkę całą,
Żeby mogli zgadnąć potem,
Co najpewniej na niej stało?
W zgodzie z nimi projektanci
Wały, domy narysują,
Które zdolni budowlańcy
Według szkiców w mig zbudują.
Gdy otworzą grodu bramy,
Nowa droga tędy przejdzie:
Nie z asfaltu – szlak drewniany,
Tak jak dawniej znów tu będzie.
Przeczytawszy plan Soczewki,
Wójt powiedział: stwierdzić muszę,
Że to wcale nie przelewki.
– Po czym spytał o fundusze.
Tu Soczewka planu czwartą
Część powiedział mu w sekrecie,
Że miliony złotych wartą
Pomoc znajdzie w internecie.
Prośby słało wiele dzieci,
Starszych grodu miłośników,
I łowili w takiej sieci
– Datki, dary, pomocników.
Z darów najpierw podwodnego
Używali odkurzacza,
Który z mułu jeziornego
Zbierał wszystko i oznaczał.
Mapę stworzył dna jeziora:
Tu hełm leży, części łodzi,
A tam grotów liczba spora
– Wielkiej bitwy to dowodzi.
Wszystkie rzeczy większe, cięższe
Podniósł nurków klub z sąsiedztwa,
Potem się za górki wnętrze
Wzięła masa rąk z harcerstwa.
Hufiec mapę też wykonał –
Tu kamienie są z grodziska,
Tu paciorki, tam nasiona
– Licząc wszystkie znaleziska.
Gdy tych rzeczy już zebrało
W magazynach się bez liku,
Życie w grodzie opisało
Sześciu znanych historyków.
Projektanci szkice dali,
Za budowę zapłaciła
Milionerka z wyspy Bali,
Co się w kraju urodziła.
Baligrodem gród przezwany,
Tętni życiem już rok cały,
Przez turystów odwiedzany,
Przez turystów zamieszkały.
Młodzi ludzie przyjeżdżają
Zjeść potrawkę rybną strawną,
Dawne stroje zakładają,
Mowę tu poznają dawną.
Pan Soczewka bywa czasem,
Patrzy z wieży grodu nocą
Na gwieździsty szlak nad lasem
– Gwiazdki w wodzie mu migocą.
Plan już stworzył, by z budowy
Porzuconej za jeziorem
Zrobić hotel dwupiętrowy,
Na ilości gości spore.
Czy się uda, jak się uda
– Tego nie wiem, a wy wiecie?
Lecz prawdziwe można cuda
Zrobić, łowiąc w internecie!
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors


- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $9.79+) -
BUY THIS BOOK
(from $9.79+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!