
Moją książkę dedykuję wszystkim osobom, które kochają i uwielbiają przygody.


Wreszcie nadeszły upragnione ferie zimowe. W piątek byłem ostatni dzień w szkole. Cieszyłem się bardzo z dwutygodniowej przerwy i po cichu marzyłem o wielkiej przygodzie. Wszyscy mówią o mnie, że jestem człowiekiem zimy, ponieważ uwielbiam śnieg, lód, góry i białe szaleństwa. Gwiazdkę i ferie stworzono właśnie dla mnie.
Pogoda za oknem nie rozpieszczała nas. Deszcz lał niemiłosiernie od trzech dni. I co tu robić?-pomyślałem, kiedy nawet czubka nosa nie dało się
wychylić z domu. Pragnąłem prawdziwej zimy ze śniegiem i mrozem.
Pewnego ranka, kiedy wstałem i spojrzałem przez okno, moje serce zaczęło mocniej bić. Widok był przepiękny i budził mój zachwyt. Ujrzałem dachy domów przykryte białymi czapami i korony drzew okryte jasnymi pierzynkami. Cały czas prószył drobniutki śnieżek.
Postanowiłem pójść na łyżwy, albo porzucać się kulkami

Przed moim domem spotkałem tajemniczego chłopca o imieniu Jonasz, który zaproponował mi, abym poszedł za nim. Jego twarz wydawała mi się
dziwnie znajoma.
Mój nowy kolega rozpoczął swoją długą opowieść, która bardzo mnie wciągnęła i zaciekawiła. Okazało się, że był piratem, który zabłądził i szukał drogi powrotnej do domu. Usłyszałem historię chłopca, który bardzo dawno temu wypłynął w morze.

Okrutny władca mórz rzucił na niego klątwę za to, że naruszył spokój podwodnego świata. W ładowni statku, którym pływał Jonasz umieścił ropuchy, szczury, nieto-
perze i węże, które zaatakowały jego łajbę. Zginęli wszyscy mali piraci, jego przyjaciele. Tylko on jedyny został przy życiu.
Historia młodego chłopca bardzo mnie poruszyła.

Nie czułem wcale strachu, ponieważ w dzieciństwie lubiłem oglądać bajki o piratach i marzyłem o wielkiej przygodzie.
Wybraliśmy pływającą jednostkę o nazwie „Przygoda",
która miała czarny pokład i powiewającą czarną flagę z białą trupią czaszką. Miał być to krótki rejs.
Statek zamiast płynąć spokojnie wzdłuż brzegu w szybkim tempie skierował się, w stronę linii horyzontu i po prostu zniknął. Spotykały nas gwałtowne burze i sztormy .

Na dnie oceanu spotkałem biegające kraby , pełzające rozgwiazdy. Widziałem ośmiornice ukryte w norach, które polowały na ryby i ślimaki.Podwodny świat
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors


- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!