Życzymy miłego czytania :)








Za oknem już wiosna, słońce świeci, kwitnie żółta forsycja, nieśmiało wychodzą krokusy. Słychać ptasie trele jakby rywalizowały ze sobą kto zaśpiewa głośniej.




Okno w pokoju Emi jest z widokiem na podwórze, na którym rosną rozłożyste stare klony i kasztanowce. Drzewa na pewno dużo widziały i słyszały. Pod klonem z lewej strony stoi drewniana ławeczka, na której codziennie z przyjemnością odpoczywają osoby w różnym wieku. Drzewa nie tylko chronią przed słońcem w upalne dni i dają upragniony cień ale przede wszystkim są ozdobą podwórka. Na parapecie usiadł biały gołąb, widać dzięcioła w czerwonej czapeczce stukającego w drzewo i huśtającą się na gałęzi sójkę.






Szelka smutno patrzyła przez okno. Co się dzieje? Dlaczego na ławeczce nikt nie siedzi? Tęskniła za spacerami z Emi i za swoją psią bandą: Blakim, Korkiem, Lusią, Fabiem i Mango. Ich też już nie widuje. Pewnie wychodzą na zewnątrz ze swoimi opiekunami podobnie jak ona: szybko załatwiając swoje potrzeby i szybko wracając do domu. Z radia słychać komunikat: ZOSTAŃ W DOMU. Emi właśnie skończyła odrabiać lekcje
z matematyki i angielskiego zadane online. Od dłuższego czasu dzieci nie chodzą do szkoły a rodzice pracują
w domu. Jest inaczej...



- Szeeelkaaaa!- Szelka słysząc głos swojej pani zeskoczyła
z łóżka i przybiegła do dziewczynki radośnie merdając ogonem. Położyła się na grzbiecie, szczeknęła jakby chciała powiedzieć głaskaj, drap i nie przestawaj. Emi zrobiła dokładnie to, na co pies miał ochotę. - Szelcia jutro mija rok od kiedy znalazłam cię na stronach przytuliska, wiesz? - Szelka polizała rękę dziewczynki jakby dziękując za ten cały dobry rok od kiedy jest
z nimi. Popatrzyła z wdzięcznością w oczy Emi, oparła łapki na jej kolanach i zamachała ogonem. Jest mądrą suczką, wszystko rozumie.

ZOSTAŃ W DOMU!
Dziewczynka często powtarza, że marzenia się spełniają bo jej największe dotyczące posiadania psa się spełniło. Teraz miała inne marzenie, żeby w końcu przestali mówić w TV „zostań w domu”. Chciała wyjść, pobiegać z psem i bawić się z koleżankami na podwórku. Chciała iść do szkoły, choć wcześniej wcale za nią nie tęskniła. Ale wiedziała, że to wszystko jest przejściowe i należy stosować się do nakazów.

Emi podeszła do biurka, wyjęła tekturę, nożyczki i farby. Wycięła ptaszki
i pomalowała je w piękne wzory.
Szelka usłyszała znajome szczekanie. Pobiegła do okna i wskoczyła na parapet. To Blaki wyszedł ze swoją Panią. Szelka pomachała ogonem i zaczęła szczekać. Niestety Blaki nie usłyszał jej powitalnego szczekania. Załatwił swoje sprawy i prędko pobiegł do domu.
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $3.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $3.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!