Tą książke dedykuje Julii, Ignacemu, Amelce i Lenie- moim przyjaciołom 💕💕

1.Wystawa
Witajcie! Pamiętacie mnie jeszcze? Jeżeli nie, to przypomnę wam że nazywam się Julka. Około pół roku temu razem z moimi przyjaciółmi: czarnowłosą Amelką, brązowowłosą Leną i Ignacym przeżyliśmy przygodę w zaczarowanym świecie.
Była chyba 12:30, cały dzień czekałam na ten moment, ponieważ o tej godzinie cała klasa miała zebrać się koło szkoły na wyjście do muzeum. Ta wycieczka bardzo mnie zadowoliła, ponieważ interesuję się mitami, zwłaszcza greckimi. Tym razem nie jechaliśmy autokarem, tylko szliśmy parami. Ja szłam z Leną, a Amelka z Ignacym. Nasz spacerek nie trwał długo, ok.20 min. Kiedy doszliśmy na miejsce aż skakałam z radości. Po wejściu pani kazała nam się podzielić na grupy, w każdej grupie po
cztery osoby. Kiedy wszyscy podzielili się, została jedna dziewczyna.
-"Ej, co to za dziewczyna?"- zapytała Amelka
-"Nie wiem, pewnie jakaś nowa uczennica."- odpowiedział Ignacy
Nasza wychowawczyni podała nam małą teczkę, mapę wystawy i zaczęła nam tłumaczyć co mamy robić.
-"Uwaga, niech wszyscy mnie posłuchają. Waszym zadaniem będzie zrobić zdjęcia podanych obiektów:
1.Zdjęcie najstarszego obiektu na wystawie.
2.Zdjęcia rzeźb: Fidiasza, Myrona i mniej znanego Timoteosa
3.Znajdź ukryte na wystawie poglądy filozofów: Arystotelesa, Platona, i Sokratesa.
Zdjęcia zróbcie telefonem i życzę wam szczęścia."- powiedziała Pani
Po przemowie, pani powiedziała aby kilka osób z drużyny zostawiło plecaki, u nas plecaka nie zostawił tylko Ignacy. Po kilkunastu minutach znaleźliśmy rzeźbę KORY z 510r.p.n.e. to praca CHIANA z ATEN.
Zaczęliśmy szukać kolejnych rzeźb. Nigdzie
nie zauważyłam rzeźby Myrona, więc
postanowiliśmy zajżeć pod wielką płachtę.
Okazało się że było to zwykłe drewniane
pudło. Poczuliśmy że coś nas popycha do
środka i po chwili byliśmy zamknięci w
drewnianym pudle.

2.Powrót do przeszłości
Wszyscy byliśmy lekko przerażeni. Próbowaliśmy się wydostać, ale drzwi się zatrzasnęły. Nagle usłyszeliśmy machanie skrzydeł, a pomiędzy szparami drewna zaczęło padać mocne światło. Chwilę siedzieliśmy w niepokoju, zaciekawieni co tym razem nas spotka. Następnie światło zgasło a szum skrzydeł ustał. Wyszliśmy z pudełka bardzo zdumieni. Zobaczyliśmy że przed nami stała wielka kolumna, a za kolumną dziwne domki Wiedziałam że jesteśmy w Grecji, ale nie wiedziałam ja kto się stało. Gdy się obróciłam, zauważyłam wielki 12 m. posąg Ateny. Nie mogłam uwierzyć że byłam w prawdziwym, starożytnym, ateńskim Partenonie. Przed nami coś

przeleciało, szybiej niż światło. Wszyscy zebraliśmy się w kółko i czekaliśmy na to co miało się teraz wydażyć. Przed nami stanęła wielka bogini IRIS.
-"Witajcie, nazywam się Iris-bogini tęczy i pokojówka Hery."- powiedziała radośnie bogini
-"Witaj ja jestem Julka to Amelka, Ignacy i Lena."-odpowiedziałam
-"Niemożliwe, odrazu widać że jesteście z przyszłości, u nas są imienia tylko takie jak Afrodyzja, Epifania albo Haralampiusz, a właściwie czego tu szukacie przybysze?"- zapytała Iris
-"Byliśmy z całą klasą w muzeum i szukaliśmy rzeźb, ale wpadliśmy do pudła i przeniosło na do starożytności. O nie! Mamy na jutro napisać o trzech bogach olimpijskich!"-powiedziała Lena
-"Och, spokojnie! Nic nie szkodzi, przecież jesteście
w świecie bogów, nimf i innych kreatur."- odparła
bogini
-"Świetnie, a więc wyruszamy na poznawanie bogów!"- powiedział Ignacy
Po chwili wszyscy zaczęliśmy unosić się w górę, to dzięki mocy Iris. Powiedzieliśmy jej z jakimi bogami chcielibyśmy przeprowadzić wywiady, Lena chciała: Apolla, Herę i Hermesa, Ignacy: Zeusa, Hadesa i Atenę, Amelka: Afrodytę, Posejdona i Demeter, a ja: Aresa, Artemidę i Hestię. Po
opowiedzieniu Iris z jakimi bogami chcielibyśmy porozmawiać,

wkońcu wznieśliśmy się tak wysoko, że było widać całe Ateny. Gdy lecieliśmy nad oceanem zauważyłam mały statek z przywiązanym do masztu mężczyzną.
-"Iris, kto to jest ten mężczyzna przywiązany do masztu?"- zapytała Amelka
-"Och, to przecież Odyseusz, przepływa akurat koło syren!"- odpowiedziała bogini -"W takim razie najpierw polecimy na Olimp, i stopniowo będziemy się zniżać do Podziemi."-
Droga z Aten na górę Olimp na piechotę trwałaby normalnie kilka tygodni, ale dzięki Iris lecieliśmy tam tylko kilka godzin. Gdy dotarliśmy na miejsce, serce biło mi jak szalone. Było tam piękniej niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Na górze wisiał piękny żyrandol.
Na końcu korytarza ujrzeliśmy wielką salę z 12 tronami. Każdy różnił się od siebie, np.: tron Posejdona miał na sobie sieci rybackie i przynęty, tron Demeter był zykłym tronem wiklinowym a, tron Hefajstosa był zrobiony z metalu. Wielka sala była pod gołym niebem. Na środku siedział król bogów, Zeus.
3.Zeus- bóg piorunów
-"Moi drodzy, oto przed wami król bogów i władca piorunów...Zeus!"- oznajmiła Iris
Zeus miał ok. 4 metry, wszyscy bogowie olimpijscy byli ogromni. Zeus miał szare i gęste włosy i brodę, długi złotobiały chiton, czyli szatę noszoną w antycznej Grecji. Na głowie nosił wieniec z liści laurowych, a oczy były jaskrawo-niebieskie.
-"Witajcie dzieci, nazywam się Zeus. Iris wspominała, że będe miał gości.
Jestem synem Kronosa i Rei, najmłodszym dzieckiem tego związku. Moi bracia i siostry zostali połknięci, ponieważ mój dziadek Uranos przepowiedział Kronosowi że jedno z jego dzieci strąci go z tronu. Moja matka Reja, (nazywana także Reą) gdy mnie urodziła, wiedziała że Kronos będzie chciał mnie połknąć więc zamiast mnie, dała Kronosowi kamień owinięty w pieluszki. Reja zabrała mnie na wyspę Kretę, na górę Ida. Tam zajmowały się mną nimfy, kureci i koza Almateja. Gdy byłem małym chłopcem, przy zabawie złamałem róg Almatei, wtedy
pobłogosławiłem go i stał się rogiem obfitości, czyli
symbolem dostatku i dobrobytu. Gdy byłem gotowy
do walki z ojcem, Almateja zmarła, a ja zrobiłem z jej
skóry tarczę zwaną egidą. Przy pomocy nimfy Metydy,
która podała Kronosowi środek wymiotny, uwolniłem

rodzeństwo. Niedługo po tym rozpętała się wojna pomiędzy Kronosem i resztą tytanów, a nowym pokoleniem bogów. Wojna ta trwała 10 lat, ale wkońcu wygraliśmy, poćwiartowaliśmy ojca na kawałki i wrzuciliśmy jego szczątki w otchłań Tartaru. Wkrótce po tym zdarzeniu zostałem królem bogów, i osiedliłem się na górze Olimp. Mam nadzieję że moja historia była wystarczająco interesująca."- długo i bardzo fascynująco opowiadał Zeus
-"Naprawdę dziękujmy za poświęcony czas, zapisałem tyle ile mogłem."- powiedział Ignacy ponieważ to on chciał przeprowadzić wywiad z Zeusem.
4.Hera- bogini małżeństw
-"Moi drodzy, tym korytarzem dojdziemy do kolejnego boga, właściwie bogini, Hery."- oznajmiła Iris
Gdy doszliśmy do połowy korytarza weszliśmy przez wielkie drzwi, a tam przed lustrem stała piękna kobieta. Przeglądała się i coś szeptała, wciąż poprawiała włosy i przygładzała i tak piękną suknię. Nagle krzyknęła:"Iris, szybko podaj mi nektar". Iris podleciała, podała nektar i zabrała szaty z miękkiego fotela. Niedługo po tym, bogini usiadła na tym
samym fotelu, jakby Iris przewidziała że Hera tam usiądzie.
-"Więc chcecie się czegoś o mnie dowiedzieć, dobrze. Jestem
Hera, bogini małżeństw i płodności, trzecia po Hestii i
Demeter córka Kronosa i Rei oraz żona Zeusa, chętnie
opowiem wam

historię naszego małżeństwa. Po wojnie z tytanami ucztowaliśmy bardzo długo ucztowaliśmy, a pewnego wieczoru gdy piłam nektar Zeus spoglądał na mnie od czasu do czasu. Po uczcie Zeus mówił ciągle jaka jestem piękna i że chce się ze mną ożenić, ale ja wiedziałam że będzię mnie zdradzał z innymi boginiami, a cogorsza ze śmiertelniczkami. Zeus nie ustępował, ciągle mnie męczył. Pewnego dnia nie wytrzymałam i powiedziałam aby dał mi spokój, a on postanowił założyć się ze mną że jeżeli powiem do niego "Kocham Cię" będe się musiała z nim ożenić. Kilka dni później Zeus nigdzie się nie pokazywał, a ja znalazlam chorą kukułkę. Bardzo się o nią troszczyłam i opiekowałam. Pewnego dnia kukułka wyzdrowiała a ja powiedziałam do niej "Kocham cię". Wtedy kukułka zleciała na podłogę i zaczęła wokół niej zaczął wirować dziwny dym. Po chwili przedemną stał Zeus cały uśmiechnięty, ponieważ przegrałam zakład. Musiałam się z nim
orzenić. Nasz ślub był wielki i huczny. Chociaż i tak Zeus zdradza mnie ze śmiertelniczkami, muszę go tolerować. - opowiadała Hera
-"Łał, naprawdę dziękuję, jeszce tylko Hermes i Apollo"- powiedziała Lena
5.Atena- bogini mądrości
-"Och, chciałbym mieć już Olimp za sobą aby spotkać Atenę, na ziemi" - powiedział Ignacy
Jeżeli nie pamiętacie to Ignacy chciał przeprowadzić wywiady z: Zeusem, Ateną i Hadesem.
-"Mamy szczęście ponieważ dzisiaj wieczorem jest wielka uczta na Olimpie, a Atena pojawiła się wcześniej. Chodźcie, zapewne jest na sali treningowej."- oznajmiła Iris
-"Macie tu salę treningową? Myślałam że bogowie tu tylką śpią, żyją i
urządzą uczty!"-oznajmiła Amelka
Wszyscy się myliliśmy, przeszliśmy przez kilka zakrętów i zaczęliśmy słyszeć brzęk metalu. Gdy weszliśmy na salę była tam Atena i walczyła z lekko uzbrojonymi nimfami. Wtedy zaczęła biegać, skakać i wspinać się, biegła tor przeszkód. Gdy skończyła podeszła do nas i zaczęła mówić:
-" Witaj Iris i witajcie dzieci, co was do mnie sprowadza?"- zapytała Atena
-" Chciałbym przeprowadzić z tobą wywiad!"- powiedział Ignacy
-"Dobrze, zgadzam się. Tylko nie wiem o czym wam opowiedzieć, o już
wiem, opowiem wam o moich narodzinach.
Moją matką jest nimfa Metyda, a ojcem
Zeus. Mój ojciec wdał się w romans z
Metydą, boginą rozwagi. Gdy zaszła ona
w ciążę, bogini Gaja przepowiedziała


że jako pierwsze dziecko tej pary urodzi się dziewczynka, kolejny zaś przyjdzie na świat chłopiec, który odbierze Zeusowi panowanie nad światem i wypędzi ojca z Olimpu. Władca nieba strasznie się przeraził tym faktem, więc połkną ciężarną Metydę. Zeus po tym zaczął narzekać na silne bóle głowy, które utrzymywały się dłuższy czas. Wezwał więc do siebie boskiego kowala, Hefajstosa, któremu polecił rozłupać sobie czaszkę toporem, aby dojść do przyczyny złego stanu zdrowia i usunąć jego przyczynę. Gdy Hefajstos uderzył w głowę swego ojca, wyskoczyłam z niej ja ubrana w dziwną zbroję. Mogę wam opowiedzieć jeszcze historię o zawodach z księżniczką Arachne."- powiedziała Atena i zaczęła kontynuować historię
-"Jestem nie tylko boginią mądrości i wojny sprawidliwej, ale także patronką hafciarek. Pewnego dnia księżniczka Arachne, chwaliła się że
potrafi szyć lepiej niż ja. Strasznię się zdenerwowałam, więc postanowiłam urządzić zawody w wyszywaniu. Śmiertelniczka stworzyła piękną tkaninę przedstawiającą bogów adorujących śmiertelne kobiety. Wszyscy jednogłośnie przyznali że księżniczka przewyższyła mnie swoim talentem, więc w przypływie gniewu podarłam jej tkaninę. Zrozpaczona dziewczyna powiesiła się. Dopiero wtedy doznałam otrzeźwienia. Przywróciłam samobójczyni życie, zamieniając ją w pająka, aby już zawsze mogła prządz swoje nici."- opowiadając tę historię Atena posmutniała, ale po podziękowaniach, NAPRAWDĘ DUŻYCH PODZIĘKOWANIACH humor jej powrócił.
-"Dziękujemy Ateno, chodźcie dzieci chyba już pora aby zejść z Olimpu i pozać innych bogów!"- odrzekła Iris
Wychodząc z pałacu Zeusa omało nie ominęliśmy pewnej dziwnej kobiety.
6.Hestia- bogini ogniska domowego
Przybliżyliśmy się do niej, a ona wstała i wzięła w ręce dziwny przedmiot wyglądający jak kadzielnica której używa się w kościele. Kobieta schylając się włożyła kadzielnice w ogień a ostatni płomyk gasnącego ognicka przeniósł się do urządzenia. Kiedy kobieta wtała przedstawiła się:
-"Witajcie przyjaciele, jestem Hestia, bogini ogniska domowego i sierot. Co was do mnie sprowadza?"-
-"Witaj Hestio, chciałabym żebyś mi trochę o sobie opowiedziała. Jeżeli się zgodzisz"- powiedziałam
-"Oczywiście, tylko uprzedzam że może byc nudno."-odparła Hestia żartobliwie i zaczęła kontynuować
-"Jestem najstarszym dzieckiem Kronosa i Rei, więc pierwsza zostałam też
połknięta. Gdy kolejne dzieci zaczęły wpadać do żołądka mego ojca, zaczęło robić się trochę ciasno. Kiedy Zeus i Metyda podali środek wymiotny memu ojcu wszystkie dzieci wypadały po koleji, a że ja zostałam pierwsza połknięta to zostałam zwrócona światu jako osatnia. Moje rodzeństwo uważa mnie przez to za najmłodszą, ale mi to nie przeszkadza. Jestem uważana przez moją rodzinę na najłagodniejszą boginię, przez co uważają mnie też za trochę dziwną np: Oddałam miejsce w wielkiej sali tronowej mojemu bratankowi Dionizosowi, bogu wina i biesiad, nigdy nie chciałam brać udziału w kłótniach mojej rodziny, nigdy nie schodziłam z Olimpu i nie brałam udziału w ucztach, zwłaszcza po historii z Priapem. Priap to bóg płodności. Kiedy pierwszy raz poszłam na ucztę urządzaną przez mojego brata Zeusa, strasznię się zmęczyłam i upiłam. Nieświadomie, zaszłam na Ziemię do lasu, u stóp Olimpu i położyłam się na chwilkę pod drzewem.
Wtedy zauważył mnie Priap, i zaczął powoli podchodzić w oją stronę. Na szczęście w ostatniej chwili obudziłam się i zaczęłam krzyczeć na pomoc, usłyszało mnie mpje rodzeństwo. Wszyscy bogowie szybko odepchnęli Priapa, a mnie zabrali na Olimp.-" skończyła opowiadać Hestia
Zapisywałam każdę słowo którę wypowiedziała. Ani się obejżeliśmy, a był już wieczór, pewnie ok.17: 30. Na niebie widać już było srebrny rydwan zaprzężony w dwa białe rumaki, a na nim bogini i
uosobienia kiężyca- Selene.


7.Nocka na Olimpie
-"Och, już za pół godziny wielka uczta, a ja jeszcze nie przygotowana! Musicie się szybko przebrać, wszyscy ważni bogowie tu będą, nie tylko olimpijczycy."-powiedziała lekko poddenerwowana Iris
Hestia nie poszła z nami do środka, ale została przy wejściu. Iris szybko przemknęła się razem z nami pomiędzy boską kuchnią, a pokojami innych bogów. Staliśmy przed niewielkimi drzwiami. Iris starała się jak najciszej otwierać drzwi, i chyba się jej udało, nikt nas nie usłyszał.
-"Szybko, ubierajcie się i idziemy na ucztę."- powiedziała Iris
Byliśmy w wielkiej garderobie bogów, wszyscy szybko się rozbiegliśmy aby znaleźć coś dla siebie. Po ok. 10 min., wszyscy staliśmy przed Iris ubrani w boskie ubrania. Gdy wyszliśmy z garderoby zjawiło się już kilka gości m.in.:
Hades- bóg umarłych, Hekate- bogini czarów, Eos- bogini jutrzenki
Nyx- uosobienie nocy i cała "śmietanka towarzyska". Gdy była równo 18:00 Zeus wszedł do wielkiej sali i krzyknął "Witamy w naszych skromnych progach! Za chwilę podamy ambrozję i nektar". W tej chwili przez wielkie drzwi weszła bogini młodości - Hebe. Hebe to córka Hery, i "kelnerka" na Olimpie. Hebe nie jest boginią wyrózniającą się z tłumu. Ma brązowe włosy ukryte pod długim welonem, z małym diademem i długą zieloną suknie na
ramiączkach. Iris na chwilę zniknęła, nie
wiedzieliśmy co zrobić. Po ok. 5 min Iris
wróciła i kazała nam iść za nią. Pozwoliła
nam usiąść obok bogów. Cztery wielkie
krzesła były dla nas przygotowane. To
był dla na wielki zaszczyt

Uczta trwała chyba do 22:00, ale my nie chcieiśmy iść spać bo baliśmy się jeżeli pójdziemy spać, to obudzimy się w muzeum. Wkońcu byliśmy strasznie zmęczeni, Iris zabrała nas do jakiegoś pokoju z czterema wielkimi łóżkami. Wszyscy poszliśmy do łóżek i ani się obejrzeliśmy a wszyscy zasnęliśmy.
Jeszce zanim zamknęłam oczy usłyszałam
jak Iris wypowiadała słowa "Ooo,
Morfeuszu...bogu snu i marzeń sennych,
przynieś tym dzieciom radość ze spania".

8."(Kalimera) !"
Następnego dnia. Kiedy się obudziłam, zoriętowałam się że nie jesteśmy na szkolnej wycieczce. Zobaczyłam na niebie tytana słońca -Heliosa, jeżdżącego na swoim złotym rydwanie, zaprzężonym w cztery białe rumaki. Gdy wyjrzałam przez okno, na małej łące położonej obok pałacu Zeusa, zauważyłam boginię Demeter, zbierającą zboże. Przed oknem przeleciała bogini jutrzenki- Eos.
Kalimera, moi drodzy!"- powiedziała Eos
W tej samej chwili do pokoju wleciała Iris i przywitała
tak samo, niezrozumiałym słowem "KALIMERA".
-"Kalimera, dzieci! Wstawajcie, nastał nowy dzień i
kolejny dzionek poznawania bogów i bogiń. "-
powiedziała Iris

Gdy wyszliśmy z pokoju większość bogów była czymś zajęta: Hera cały czas przeglądała się w lustrze, Hebe przygotowywała boskie śniadanie, a Hestia rozpalała świecę w całym holu. Wszyscy mówili Iris i nam "KALIMERA". Wkońcu zapytałam Iris:
-"Iris, co znaczy słowo "Kalimera"?"-
-"Kalimera, to po grecku "dzień dobry"."- odpowiedziała Iris
To miało sens.
9.Apollo-bóg światła i sztuki
-"Chodźcie moi drodzy, jest poranek więc to najlepsza pora aby porozmawiać z Apollinem."- powiedziała Iris
Wszysczy się z tym zgodziliśmy, było ok. 10, a Apollo był bogiem światła i
sztuki. Jego pałac nie był aż tak wielki jak pałac Zeusa, ale był ZDECYDOWANIE jaśniejszy! Gdy weszliśmy do pałacu, usłyszeliśmy śpiew. Gdy weszliśmy głębiej, śpiew był już wyraźny. Na wielkim złotym tronie siedział Apollo, a wokół niego, na miękkich poduszkach siedziało dziewięć młodych dziewczyn, czyli - Muzy Apolla. Założę się, że ich nie zapamiętacie, ale warto je wymienić: Kalliope (Pięknolica), muza pieśni bohaterskiej, trzyma rylec i tabliczkę do pisania; Klio (Głosząca sławę) zajmuje się historią i ma zwój pergaminu; Euterpe (Radosna), patronka liryki, gra na flecie; Talia(Rozkoszna) pokazuje maskę komiczną jako muza komedii; Melpomene (Śpiewająca) jest muzą tragedii i poznać ją można po smutnej masce, którą jej dają za godło; Terpsychora (Kochająca taniec) z wielką lirą w ręku uczy ludzi tańca; Erato (Umiłowana) na małej
cytrze wygrywa pieśni miłosne; Polihymnia chodzi w głębokiej zasłonie, jakiej używało się przy obrzędach religijnych, albowiem zsyła natchnienie tym, którzy piszą hymny i pieśni pobożne; Urania (Niebiańska) dźwiga globus astralny, bo jej działem jest gwiaździarstwo.
-"Witaj Apollo, jedno z dzieci(a tak dokładnie to Lena) chciałoby dowiedzieć się conieco o tobie"- powiedziała Iris
-"Dobrze, chętnie wam o sobie opowiem!"- odpowiedział Apollo
-"Jestem synem Zeusa i tytanidy Latony, oraz
bratem bliźniakiem Artemidy. Urodziłem się na
wyspie Delos. Pojawiłem się na świecie jako dorosły
mężczyzna, tylko pięć dni spędziłem z matką.
Pewnnego dnia zacząłem konkurować z z bożkiem
Erosem (Amorem), kto lepiej strzela z łuku. Tak, ja

nietylko gram na lirze, ale także wspnaniale strzelam z łuku. Pewnego dnia zakochałem się w nimfie Dafne, Eros wykożystał to i w naszą stronę wystrzelił dwie strzały: w w kierunku Dafne strzałę nienawiści, a strzałę miłości we mnie."-powiedział Apollo, ale Lena mu przerwała
-"Dlaczego to zrobił, przecież wiedział że ty jesteś w niej zakochany a po drugie dlaczego wogule wystrzelił te strzały?"- zapytała Lena zapisując każde słowo Apolla
-"Pewnie stanowiłem dla niego zagrożenie w wygraniu kunkursu w strzelaniu."- kontynuował Apollin -"Kiedy ystrzelił strzały w kierunku moim i Dafne , moje adorowanie jej stało się dla niej cierpieniem. Ciągle za nią chodziłem i wypominałem jej jak bardzo ją kocham. Wkońcu Dafne nie wytrzymała i poprosiła swoją matke, którą była Gaja- bogini ziemi,
aby pomogła jej uciec odemnie. Gaja zamieniła ją w wawrzyn, którego gałązki możecie zobaczyć na mojej głowie. "- skończył Apollo
-"Naprawdę, dardzo dziękuje!"- powiedziała Lena
Iris także porzegnała się z Apollem i wszyscy wyszliśmy, a za nami słyszeliśmy dzwięk pięknego śpiewu muz i grę Apolla na jego lirze. Następnym przystankiem na naszej drodzę był pałac Afrodyty.
Dafne

10.Afrodyta- bogini miłości
W pałacu Afrodyty czuć i widać było miłość. Gdy weszliśmy do pałacu było lekko różowo. Na tronie z kości słoniowej i róż, siedziała Afrodyta a wokół niej leciały gołębie, jeden usiadł jej na głowie. Gdy doszliśmy do tronu, Afrodyta nie była taka jak ją sobie wyobrażaliśmy. Nie była zazdrosna i chciwa, ale miła i przyjacielska.
-"Kalimera, moi drodzy! Co was do mnie sprowadza?"- zapytała Afrodyta
-"Chciałabym przeprowadzić z tobą wywiad."-
powiedziała Amelka
-"Dobrze, z wielką chęcią. Opowiem wam najpierw jak
się urodziłam. Dużo ludzi myśli że tak jak reszta
jestem

córką Zeusa, ale tak naprawdę narodziłam się z piany morskiej. Dlatego niektórzy uważają też że jestem córką Posejdona- boga mórz. To tyle o moich narodzinach. A znacie mit o Jabłku Niezgody? Opowiem wam jak to złote cudeńko znalazło się u mnie. Pewnego dnia na weselu Tetydy i Peleusa, pojawiłam się tam razem z Ateną i Herą. Po chwili nieproszona weszła na wesele Eris- bogini niezgody. Rzucając na podłogę złote jabłko z napisem "Dla najpiękniejszej". Ten czyn zapoczątkował kłótnie pomiędzy mną a Herą i Ateną. Na polecenie Zeusa spór ten miał roztrzyc Parys. Parys
nie mógł się zdecydować więc
wszystkie zaproponowałyśmy
mu "wymianę", on wybierzę
dar a wzamian da bogini
jabłko.


Atena zproponowała mu - mądrość, Hera- bogactwo, a ja - najpiękniejszą żonę, obiecałam mu żonę króla Sparty Menelaosa, Helenę. . Parys wybrał moją propozycje, więc to ja dostałam jabłko. Uprowadzenie Heleny przez Parysa było powodem rozpoczęcia wojny trojańskiej. To chyba już koniec, tego co mogłabym powiedzieć.- powiedziała radośnie Afrodyta
Wszyscy podziękowaliśmy Afrodycie, i wyszliśmy jej
i wyszliśmy z jej pałacu. Iris powiedziała że narazie nie
ma więcej bogów na Olimpie więc przechodzimy do kolejnego
etapu- Ziemia
11.Demeter- bogini plonów
Następną boginią jaką odwiedzimy to Demeter. Tym razem nie była na łące obok pałacu Zeusa, tylko na ziemi. Zbierała plony do wiklinowego koszyka. Gdy podeszliśmy, kucneliśmy tak jak ona i zapytaliśmy się czy z nami porozmawia.` Po chwili Demeter wstała i powiedziała
-"Witajcie, przepraszam że narazie nic nie mówiła ale
skupiłam się na zbieraniu zboża."- powiedziała
Demeter
-"Dzień dobry Demeter, chciałabym się czegoś o
tobie. Zgadzasz się?"- powiedziała Amelka
-"Tak! Jestem córką drugą Kronosa i Rei. Opowiem
wam o śmiertelniku imieniem Erysichton (wiecie, to
trudne imie do wymawiania i pisania dlatego na





bedziemy go nazywać Erykiem). No więc Eryk, był tamtejszym księciem i uważał się za ósmy cód świata. Postanowił wybudować sobie pałac z drewna, w moim zagajniku, nazywanym - Zagajnikiem Demeter. Jest tam naprawdę pięknie: wielkie 30 metrowe drzewa, driady: (nimfy które opiekowały się poszczegulnymi drzewami) tańczące, śpiewające pieśni na moją cześć i plotące wieńce z kwiatów. Po kilku dniach przyszedł Eryk razem z pięćdziesięcioma kumplami, dał im spiżowe topory i poszli do lasu. Kiedy nimfy dostrzegły natychmiast mnie wezwały. Gdy się tam pojawiłam, próbowałam wyjaśnić sytuacje na spokojnie, powiedziałam im aby zostawili te drzewa i poszli gdzie indziej. Eryk był zbyt ambitny: nie słuchał moich ostrzeżeń, gardził każdym moim słowem i powiedział że jeżeli driady mu przeszkodzą to one także trafią pod topór. Zacisnęłam zęby. Zagroziłam mu gniewem Demeter(ponieważ nie wiedział że bogini stoi przed nim).
Eryk także zignorował to ostrzeżenie, powiedział że nie boi się mnie. Wtedy urosłam do rozmiarów drzew. Koledzy Eryka uciekli, Eryk także próbował, ale mój gniew go dogonił. Przez jego zniewagę, rzuciłam na niego klątwę: "CHCIAŁEŚ ZYSKAĆ SŁAWĘ PRZEZ UCZTOWANIE! BĘDZIESZ JADŁ DO KOŃCA SWOICH DNI, ALE TWÓJ GŁÓD NIGDY NIE ZOSTANIE ZASPOKOJON! Eryk po powrocie do domu zjadł kolację, ale czuł się tak samo głodny. Po wypiciu wiadra wody, jego pragnienie nie zostało zaspokojone. Po kilku dniach Eryk nie wytrzymywał, wydawał całe pieniądze na jedzenie. Wkońcu zmarł."-skończyła opowiadać Demeter
Jeżeli kiedykolwiek chcielibyście zadrzeć z Demeter, to nie radze. Demeter jest tez zabawną boginią. A jej oczkiem w głowie jest jej córka Kora, nazywana w świecie podziemnym Persefoną, ale o niej trochę później.
-"Teraz przeniesiemy się do lasów, w których poznamy boginię łowów- Atremidę

12.Artemida- bogini łowów i nocy
Gdy weszliśmy do lasu, Iris kazała nam się trzymać razem. Szukaliśmy Artemidy chyba z 20 min. Wkońcu usłyszeliśmy strzały, oczywiście strzały z łuku. Poszliśmy w stronę strzałów. Po chwili zobaczyliśmy dziewczynę z naciągnientą cieńciwą łuku. Iris kazała nam bardzo cicho podchodzić. Artemida wkońcu wypuściła strzałę, nie chybiła. Zabiła jelenia.
-"Witaj Iris, co cię do mnie sprowadza? Co to za dzieci, czy one mnie podglądały?- zapytała gniewnie Artemida, celując w nas strzałą.
-"Nie! Artemido uspokuj się, te dzieci chciałyby przeprowadzić z tobą wywiad!- krzyknęła Iris zasłaniając nas
-"Dobrze, ale nie mam zbyt dużo czasu, muszę jeszcze upolować kilka zwierzyn na uczty. Jestem boginią łowów, nocy i śmierci. Jestem córką
Zeusa i Latony, bliźnicza siostra Apolla. Wszyscy uważają że jestem bezlitosną boginią, ale tak naprawdę poprostu jestem przewrażliwiona i nie radzę sobie z gniewem."- powiedziała przygnębiona Artemida i zaczęła kontynuować-" Kiedy byłam jeszce młoda, razem z bratem Apollinem wystrzelaliśmy dzieci Niobe, która chwaliła się że ma więcej dzieci. To tej pory źle to wspminam. Pewnego dnia pewien myśliwy imieniem Akteon, podczas polowania zabłąkał się w nienane dla niego zakątki lasu, wtedy usłyszał pluski wody. Zajrzał przez krzaki a tam, ja i
mój orszak myłyśmy się w rzece. Gdy zauważyłam że
mnie podglądał, zamieniłam go w jelenia a na jego
psy nasłałam szaleństo. Po chwili jego wsłasne psy
go rozszarpały. Ten mit akurat mogę uzasadnić,
wkońcu nikt nie lubi jak się go podgląda ZWŁASZA

jak się myje, prawda? Teraz opowiem wam historie mojej pierwszej miłości. Dużo mitów mówi nieprawdę, dlatego ja wam powiem co naprawdę się stało. Pewnego dnia na polowaniu, zauważyłam mężczynę. Był on bardzo przystojny, ale i był też bardzo utalentowany w sztuce polowania. Odrazu się w nim zakochałam. Okazało się że mężczyzna jest synem Posejdona, a na imię miał Orion. Pewnego dnia gdy Orion wybrał się na polowanie, zaskoczył go ogromny skorpion, uważa się że skorpion ten to syn Gaji, i ten sam skorpion który okaleczył Heraklesa (Herkulesa) walcząc z Hydrą, no ale koniec o Heraklesie. Orion walczył ze skorpionem ile mógł, ale skorpion ostatecznie zabił Oriona. Gdy zauważyłam go leżącego na ziemi w blasku księżyca, bardzo było mi smutno. Postanowiłam że umieszcze Oriona na niebie jako gwiazdozbiór aby żył wiecznie. Na gwiazdozbiorze tym możemy zobaczyć tułów i ręke rozciągającą cięciwa.
I już chyba tyle mogę wam opowiedzieć. Żegnajcie!"- powiedziała bogini i szybko udała się w stronę lasu, a my zdążyliśmy jej tylko krzyknąć "Do widzenia"
13.Ares- bóg wojny
-"Uwaga dzieci, teraz polecimy do Aresa. Błagam nie bądzcie irytujący, ponieważ nie chce rozpętać wojny."- ostrzegła Iris
Pierwszy raz od wczoraj wzecieliśmy do nieba. Lecieliśmy długo. Tym razem widzieliśmy Odyseusza na wyspie Kalipso. Gdy lecieliśmy nad Kretą, zauważuliśmy wielki Labirynt, a przed nim Ariadnę. Przed nami leciał jakiś wielki ptak. Powoli się zbliżał, okazało się że to Dedal i Ikar. Po chwili już się minęliśmy. Po chwili schodziliśmy w dół, nie wiedzieliśmy dlaczego.
Gdy byliśmy już blisko ziemi, zauważyliśmy jakąś wielką walkę pomiędzy ludźmi. Nigdzie nie widzieliśmy Aresa, nagle usłyszelismy śmiech z nieba.
Podlecieliśmy wyżej i zobaczyliśmy że na chmurze stoi Ares, z włucznią i tarczą.
-"Witaj Aresie, te dzieci chciałyby poznać twoją przeszłość."- powiedziała poddenerwowana Iris
-" A czemu, co chcecie się dowiedzieć."- powiedział z zmarszczonymi brwiami Ares
-"Poprostu chcemy przeprowadzić z tobą krótki wywiad."- powiedziałam
-"Dobrze. Jestem Ares, bóg wojny. Syn Zeusa i Hery. Brat Hefajstosa i uważany za brata bliźniaka bogini niezgody- Eris. W odróżnieniu od mojej przyrodniej siostry Ateny, ja jestem bogiem konfliktu, okrucieństwa i wszelkich krwawych konfliktów. W dzieciństwie nie przejawiałem żadnych
szczególnych zdolności. Moi rodzice oddali mnie do opieki jednemu z tytanów. Mój opiekun sam nic nie umiał i trenował mnie jedynie w ćwiczeniach fizycznych. Zaszczepiło mnie to przekonanie, że najwspanialszym z zajęć jest wojna. Po jakimś czasie Hefajstos wykuł dla mnie włócznie, miecze i tarcze, po czym zszedłem na ziemię. Nauczyłem tam ludzi prawdziwej walki, nauczyłem ich okrucieństwa i wojny. Wcześniej konflikty kończyły się jedynie kilkoma siniakami i guzami. Pozytywnym jednak aspektem był fakt, że nauczyłem ludzkość bezinteresownego bohaterstwa i prawdziwej odwagi. Potrafiłem sprowadzić pokój, bronić ojczyzny, porządku społecznego. Jestem to jednocześnie bogiem odwagi, męstwa, dawcy siły, wytrzymałości, ducha bojowego oraz kontroli gniewu, potrafiący zesłać lęk i tchórzostwo
Często jestem brutalny i zły, ale byłem w
związku i miałem dzieci. Byłem kiedyś związany z
Afrodytą, to z nią mam wszystkie moje dzieci.
Najstarszym dzieckiem jest Eros- bóg namiętności
jest najczęściej przedstawiany jako małe pulchne
dziecko. Drugim dzieckiem jest mniej znany: Anteros,
bóg zemsty za zdradzoną miłość. Trzecim owocem
naszej miłości byli dwaj bracia: Fobos- uosobienie
strachu (od jego imienia pochodzi słowo fobia) i Dejmos- uosobienie trwogi, szczerze to moi ulubieni synowie. Najmłodszym dzieckiem, i do tego córką jest- Harmonia, uosobienie ładu i symetrii, a jako bóstwo

patronowała prawdziwej miłości."- skończył opowiadać Ares
-"Dziekuję Aresie!"- powiedziałam
Eros
Harmonia
Anteros



Po porzegnaniu z Aresem, Iris powiedziała że będziemy schodzić do całkiem innego świata- Królestwa Morza.
14.Posejdon- bóg wody i trzęsień ziemi
Lecieliśmy właśnie nad morzem Śródziemnym . Zaczęliśmy się zniżać. Trochę się przestraszyliśmy, nie wiedzieliśmy jak będziemy oddychać. Wkońcu kiedyś musiała nastąpić chwila zanużenia się, ponieważ z tamtego roku mogliście się dowiedzieć że panicznie boję się wody. Kiedy wkońcu zanużyłyśmy się...
wokół nas pływały delfiny. Robiły coś w kształcie kuli wokół nas. Po chwili kręcenia się, odpuściły, a my byliśmy w wielkiej "bańce". Spadaliśmy powoli na dno morza, a tam ukazał się nam wielki perłowy pałac Posejdona. Gdy wlatywaliśmy przez bramę główną pałacu, na każdym kroku stali Trytoni, Hippokampy i ichtiocentaurów.
Trytoni to męska wersja syren. Sam Posejdon miał syna o imieniu Tryton, ale o tym za chwilę. Gdy weszliśmy do sali tronowej, na tronie z sieci rybackich, przynent i muszelek, siedział Posejdon, a obok jego żona Amfitryta.
-"Kalimera, was do nas sprowadza? O, witaj Iris! Dawno cię nie widziałem."- powiedział Posejdon


-"Witaj, chciałabym przeprowadzić z tobą krótki wywiad. Dobrze?"- zapytała Amelka
-"Dobrze, zgadzam się. Nazywam się Posejdon, jestem drugim po Hadesie synem Kronosa i Rei.

Bogiem mórz i trzęsień ziemi. Patronem żeglarzy i rybaków. Opowiem wam historię, Amfitryta została królową mórz, a potem walkę z Ateną. Pewnego dnia, kilka tygodni po wylosowaniu królestwa mórz, postanowiłem znaleźć sobie królową. Tak jak Zeus miałem swoje kochanki i dzieci, ale teraz postanowiłem na stałe znaleźć sobie królową. Po kilku dniach szukania, upatrzyłem sobie jedną z moich Nereid- nimf morskich. Miała na imię Amfitryta, nie była ona gwiazdą, a wręcz przeciwnie. Była ona miła i nieśmiała. Cały czas ją adorowałem. Amfitryta nie chciała być moją żoną. Każdego dnia dawałem jej kwiaty, załatwiałem suchi i krewetki oraz urocze małe... rybki. Nereida nadal nie chciała za mnie wyjść. Wkońcu po wielu dniach niepowodzeń, mój przyjaciel Delfin-król delfinów, powiedział że załatwi mi randkę z nimfą, która kilka dni temu zniknęła. Po chwili Delfin wypłyną na poszukiwania Amfitryty. Po wielu godzinach poszukiwań Delfin
znalazł Amfitrytę siedzącą na wielkim kamieniu w towarzystwie małego dorsza. Delfin nagadał jej że będzie miała tysiące takich uroczych dorszy, jeżeli się za mną ożeni, Amfitrytę to przekonało i następnego dnia był nasz ślub. Wszystkie jej siostry, czyli wszystkie 75 Nereid, były na naszym weselu.
Nistety pokusa do innych kobiet, bogiń i innych nimf była zbyt silna. Pewnego razu zdradziłem Amfitrytę z nimfą Scyllą. Gdy moja żona się o tym dowiedziała natychmiast ze złości zamieniła Scyllę w straszliwego potwora czychającego na rybaków."- gdy Posejdon o tym wsopmniał Amfitryta natychmiast uśmiech zszedł z jej twarzy, a bóg mórz zaczął kontynuować
-"Teraz opowiem wam o walce z Ateną. Kiedyś, dawno, dawno temu Ateny nie miały patrona. Gdy to zobaczyłem, natychmiast wybrałem się do Aten, stanąłem na górze koło Parteonu i krzyknąłem"Chce zostać waszym nowym patronem", ludzie zdziwili się na mój widok. Myślałem że będą zachwyceni,
ale gdy zobaczyłem co dzieję się pod ratuszem, byłem zdruzgotany... Atena wyprzedziła mnie o 10 min. Po długiej kłótni o miejsce patrona, burmistrz powiedział że wybiorą patrona po darze który otrzymają od nas. W pierwszej rundzie ja podarowałem ludziom źródełko z czystą wodą, a Atena podarowała drzewo oliwne, i nauczyła sadzić je. Ja tak łatwo się nie poddałem w drugiej rundzie dałem ludziom stado pięknych koni, a Atena "wyczarowała" uczelnię. Niestety ludzie wybrali dary Ateny dlatego miasto nazywa się od jej imienia. Od tamtej pory próbujemy siebie nawzajem unikać."- skończył opowiadać Posejdon
-"Naprawdę dziękuje Posejdonie!"-powiedziała Amelka
Potem dwaj trytoni odprowadzili nas do bram i wróciliśmy na ląd dzięki hippokampowi. Po Kilku minutach byliśmy na powierzchni, a spadanie w bańce zajęło nam zdecydowanie dłużej.
15.Hades- bóg zmarłych
Gdy wypłynęliśmy na powierzchnie, my wzlecieliśmy w górę, hippokamp pożegnał się z nami i wrócił pod wodę. Lecieliśmy całkiem długo
-"Iris, gdzie dokładnie lecimy?"- zapytał Ignacy
-"Lecimy do Hadesu. Przykro mi Lena że nie spotkaliśmy jeszcze Hermesa"-powiedziała Iris
-"Wiem, wiem"-powiedziała przygnębiona Lena
Iris opowiadała nam o wejściu do Hadesu i dowiedzieliśmy się gdzie jest w Eleusis. Lecieliśmy tam chwilkę. Eleusis to szczęśliwe miasto, szkoa że jest w min wejście do Podziemia. Gdy wokńcu dolecieliśmy na miejsce, stanęliśmy przed wielką czarną jaskinią.
-"Czy to napewno wejście do podziemi?"- zapytałam
-"Tak... napewno."- powiedziała Iris
Gdy weszliśmy jaskinia była stroma i wąska. Chwilę szliśmy gdy nagle pod nami zapadła sie ziemia i spadaliśmy. Zjeżdżaliśmy na wielkiej zjeżdżalni z kości okrytych piachem. Wszyscy po kolei na końcu zjeżdżalni wstawaliśmy i otrzepywaliśmy sie z piasku. Gdy wkońcu zjechała Iris kazała nam się trzymać obok niej. Gdy poszliśmy dalej, ujrzeliśmy czarną postać na wąskiej łódce.
-"Charonie, zabierz nas proszę do Hadesu."- powiedziała Iris dając przewoźnikowi jednego Obola
Wsiedliśmy na pokład i ruszyliśmy w rejs. Iris zaczęła nam opowiadać o pięciu rzekach płynących przez Hades.
-"Zobaczcie, Teraz płyniemy przez rzekę nienawiści- Styks. Bardzo wolno porusza się ta rzeka, aby przewożone dusze do niej nie wpadły. Następną rzeką i najmiej niebezbiczną jest Kokytos- rzeka lamentów. Drugą rzeką
jest Flegeton- rzeka ognia, spływa ona wodospadem w otchłań Tartaru. Kolejną rzeką jest rzeka bólu- Archeront, to ta i jedyna rzeka rozdziela się na Kokytos i Styks. Ostatnią rzeką jest rzeka Lete- rzeka zapomnienia, daje niezłego kopa jeżeli chodzi o amnezję."- skończyła Iris
Gdy wyszliśmy z łódki, na straży stał Cerber, trzygłowy pies. Szliśmy w głąb Hadesu, ukazały nam się trzy światy do których mogą trafić duszę:
1.Elizjum(Pola Elizejskie)- to wyspa do której trafiają sami bardzo dobrzy ludzie
2.Łąki Asfodelowe(Ereb)- tam były dusze, które nie zasługiwał na nagrodę ani na wieczne cierpienia
3.Tartar- tam trafiają dusze na które są zsyłane wieczne męki
W tym czasie zdążyliśmy dojść do pałacu Hadesa, nie wyglądał on najlepiej, był brudny i bardzo stary. W sali tronowej na tronie ze spiżu z wydrążonymi scenami walki i śmierci, sieciał Hades, a obok niego jego żona Persefona (pamiętacie tą różową dziewczynę pod koniec rozdziału o Demeter, tak to była ona, ale ubrana w stylu podziemia).
-"Witaj Iris... kto to jest?"- zapytał Hades
-"To dzieci które chciałyby przeprowadzić z tobą wywiad"- powiedziała Iris a po chwili Persefona pomachała do nas i wyszła korytarzem
-"Kala (to po grecku znaczy DOBRZE). Jestem najstarszym synem Kronosa i Rei, bogiem zmarłych i władcą świata podziemnego. Opowiem wam historię o tym jak porwałem Korę. Pewnego dnia tak jak Posejdon, postanowiłem znaleźć sobie żonę i królową Podziemia. Po długich szukaniach wyszedłem na powierzchnię i ujrzałem KORĘ. Odrazu się w niej zakochałem, ale
ja nie umialem rozmawiać z kobietami, więc poprosiłem Zeusa o pomoc. Obmyśliliśmy plan w którym odgonimy Korę od jej przyjaciółek nimf i sprawimy aby zerwała kwiat Narcyzu, należący do mnie. Po kilku dniach plan się udał, porwałem Korę. Demeter szukała jej całymi dniami i nocami. Kora nie chciała być moją żoną więc zamknęł się w jej komnacie, nie chciała jeść i pić.


Wkońcu któregoś dnia wyszła i zjadła ze mną. Po kilku dniach kiedy Persefona osfoiła się z życiem pod ziemią. Pokazałem jej ogród, który stworzyłem dla niej. Była zaskoczona i bardzo zadowolona."- opowiadając nam to Hades szedł swoim korytarzem
gdy nagle pokazał nam swój ogród... był PRZEPIĘKNY zamiast kwiatów były tam kamienie szlachetne np: liście to były szmaragdy, róże to rubiny albo żółty topaz to słonecznik. Na końcu zobaczyłam Persefonę pielęgnującą ogród a Hades zaczął kontynuować
-"Poczęstowałem Korę owocem Granatu, nie wiedziała że to podstęp. Kiedy Demeter wkońcu ję znalazła powiedziałem że musi u mnie zostać ponieważ zjadła Granat. Wtedy moja siostra Hestia zapytała się Kory ile Granatu zjadła a Kora odpowiedziała że 1/4, więc Hestia powiedziałą że 1/4 roku będzie spędzać u mnie a 3/4 roku u matki."- powiedział Hades -" Opowiem wam jeszce historię o nimfie Minte. Kiedy Kora była u matki ja czułem się strzasznie samotny. Wędrowałem brzegiem rzeki Kokytos, gdy ujrzałem piękną dziwczynę, bardzo smutną i zmęczoną. Zapytałem jak się nazywa a ona odpowiedziała - Minte, córka rzeki Kokytos. NIe wiedziałem że rzeki w
Podziemiu mają swoje nimfy, ale po rozmowie z Minte dowiedziałem się że nie jest ona Nereidą, ale Najadą. Najady to nimfy rzek. Po jeszce dłuższej rozmowie zakochaliśmy się w sobie. Gdy Minte wyszła na powierzchnie, mówiła o tym że Hades się w aniej zakochał, gdy usłyszała to Persefona, zamieniła biedną najadę w pierwszą na świecie mięte."- skończył opowiadać Hades
-"A co ja miałam zrobić, przecież jesteś moim mężem!"- powiedziała lekko zirytowana Persefona
-"Dziękuje Hadesie!"- powiedział Ignacy
Wszyscy się pożegnaliśmy, Persefona, Hades, ja i
duszę zmarłych oczywiście. Gdy wychodziliśmy z
podziemia, coś przed nami przeleciało, i nagle....

16.Hermes- posłaniec bogów
-"HERMES!"-
-"IRIS!"-
Powiedziały dwa głosy jednocześnie. To był Hermes, akurtat miał przekazać coś Persefonie od jej matki.
-"Co ty tu robisz IRIS, przecież przekazujesz wiadomości tylko od Hery od Zeusa i na odwrót"- powiedział zdenerwowany Hermes, w tej samej chwili obok nas przeszły Mojry i powiedziały:
-"Kłótnia. Przewidzałyśmy to. HAHA!"-
Po chwili obok nas przeszedł jakiś mężczyna i powiedział
-"Jak wyjdę z podziemia, to wkońcu zobaczę moją żone!"-
To był Orfeusz.
-"Ja oprowadzam te dzieci po świecie mitów greckich"-powiedziała tak
samo zirytowana, chyba się nie lubią. Wkońcu Oboje są posłańcami, a duża ilość ludzi uważa że Iris potrafi latać szybciej od samego Hermesa
-"Może chciałbyś też powiedzieć conieco o sobie"- zapytała Lena bardzo podekscytowana
-"Jasne. Nazywam się Hermes, jestem synem Zeusa i Mai. Bogiem dróg, podróżnych, kupców, pasterzy, złodziei i posłaniec bogów.


Gdy się urodziłem, po kilku dniach już było ze mnie niezłe źółko. Już jako niemowlak dokonałem swojej pierwszej kradzierzy. Kiedy mój przyrodni brat Apollo był na wakacjach na słóżbie u króla, ja mu ukradłem stado krów. Kiedy Apollo zostal zwolniony ze służby, odrazu poszedl po swoje krowy, jednak ich tam nie było. W ciągu kilku dni przeszukał wszystkie zakamarki świata, aż wkońcu przyleciał do mojej matki. Moja matka broniła mnie, ja w tym czasie próbowałem uciec, ale Apollo mnie zauważył. Moja matka była przerażona tą widomością. Na szczęście Apollo nie chował długo urazy, ponieważ podarowałem mu w przeprosinach LIRĘ, a on w podziękowaniu dał mi kaduceusza. "-skończył opowiadać Hermes -" Ojejku! Muszę lecieć, chętnie bym wam coś jeszcze opowiedział. Pa"- powiedział Hermes i odleciał w stronę pałacu
Gdy wracaliśmy z Podziemia przypomnieliśmy sobie o najważniejszej sprawie... sprawie w muzeum i zadaniach.
-"IRIS, ZAPOMNIELIŚMY O ZROBIENIU ZDJĘĆ RZEŹB I NAPISANIU MOTT FILOZOFÓW!!!"- krzyknął Ignacy
Po drodze zrobiliśmy zdjęcia i mogliśmy wracać.
17.Powrót do domu
Kiedy przylecieliśmy tam gdzie wszystko, zrobiło mi się smutno. Wkońcu przyzwyczaiłam się do wszystkich tych bogów i boginek. Wszyscy przytuliliśmy się, a Iris powiedziała:
-"Αντίο αγαπητοί μου φίλοι (Adijo agapipi mu fijli), och przepraszam. To z przezwyczajenia. To znaczy "Dowidzenia moi drodzy przyjaciele". "- powiedziała Iris
Gdy ponownie weszliśmy do drewnianego pudła, trzymaliśmy się za ręce. Po chwili pomiędzy szparami znowu zaczęło świecić światło. Po chwili wyszliśmy z pudła, a tam.. rzeźby, dzieci szukające rzeźb i mott filozofów oraz nasza wychowawczyni obserwująca pracę dzieci. Podbiegliśmy do pani i powiedzieliśmy:
-"Już skończyliśmy!"- wykrzykneliśmy chórem
-"Naprawdę dobry czas, jak wam się udało to tak szybko zrobić?- zapytała pani wychowawczyni
-"Mamy swoje sposoby."- powiedzieliśmy pani i zaczęliśmy się śmiać, a pani postawiłAa nam 6 i do tej pory nie zrozumiała co się stało.

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $12.19+) -
BUY THIS BOOK
(from $12.19+) - DOWNLOAD
- LIKE
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem
""Powrót do starożytności""

COMMENTS