Jan Wnuczek 5A

Pewnego dnia dostałem od mojego kuzyna Olka grę na konsolę, która nazywała się Herakles. Olek mi mówił, że jest bardzo trudna dla tych, którzy nie znają mitologii. Chciałem się wykazać i przeszedłem grę ale jedenasty poziom okazał się najbardziej skomplikowany.

Misją od króla Eurysteusa było przyniesienie złotych jabłek z ogrodu Hesperyd ale problemem było to, że na mapie gry nie istniało takie miejsce. Dlatego też musiałem znaleźć jakieś wskazówki. Postanowiłem ich szukać w porcie, ponieważ w micie wzkazówki posiadał tylko Proteusz, jeden z bogów morza.

Znalezienie Proteusza nie było zbyt trudne - musiałem odnaleźć najstarszego dziadunia w mieście. Obiecał mi wyjawić sekretną drogę, jeśli pokonam go w walce. Zamachnąłem się maczugą w strone dziadzia i potężnie się zdziwiłem. Staruszek błyskawicznie zmienił się
w łanię i uciekł przed ciosem. Gdy go złapałem, zmienił się w śliskiego węża a potem w lwa. To był jego błąd! Chwyciłem go za szyję i dusiłem dopóki nie wyjawił mi położenia ogrodu.

Okazało się, że przede mną długa droga i wiele wyzwań. Pierwszym z nich był olbrzym Anatjos. Walka była długa i dopiero po jakimś czasie odkryłem, że gigant traci siły, gdy nie dotyka ziemi. Aby go pokonać, musiałem go podnieść i zadać decydujący cios.

Po drodze trafiłem do Egiptu, gdzie mnie schwytano i próbowano złożyć w ofierze egipskim bogom. Stoczyłem wielką bitwę ze złymi kapłanami, aby się uwolnić.

Idąc za wskazówkami dotarłem do gór Kaukazu, gdzie napotkałem przykutego do skał Prometeusza. Aby posunąć się w grze musiałem go uwolnić. Zestrzeliłem krwiożerczego sępa a następnie zerwałem łańcuch, który więził tytana.

W końcu dotarłem do ogrodu Hesperyd. Znajdował się na krańcu świata, skąd widać było Atlasa trzymającego niebo na swoich ramionach. Ogród był niedostępny
i zrozumiałem, że sam nie zdobędę jabłek. Rozwiązaniem problemu był Atlas.

Zaproponowałem mu wymianę: odpoczynek od dźwigania nieba w zamian za złote jabłka. Gigant się zgodził i poszedł w stronę ogrodu a ja zająłem jego miejsce.

Atlas wrócił z jabłkami ale nie chciał przejąć swojego stanowiska. Udałem więc, że puszczam niebo a on się rzucił żeby je złapać. Mój podstęp się udał, więc zabrałem jabłka i uciekłem zanim gigant zorientował się, że został oszukany. Tym sposobem złote jabłka Hesperyd trafiły do króla Eurysteusa.

KONIEC!

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem
"Herakles i złote jabłka"

COMMENTS