

To był zwykły dzień. Jak zwykle wróciłam ze szkoły, nic specialnego. Zaczęłam odrabiać lekcje i tak minęły mi 4 następne godziny. O 17 wrócili moi rodzice i zjedliśmy razem obiad. Zmywając naczynia usłyszałam dziwne szmery dochodzące z mojego pokoju. Postanowiłam to sprawdzić.
Wytarłam szybko rę-
ce i poszłam w kie-
runku pokoju.Pomy-
ślałam: ,,A może to
złodzij, albo jakieś
dzikie zwierze! - pra-

wie krzyknęłam na samą myśl o tym. Zaczęłam się zastanawiać czy tam wejść, i nagle wpadłam na pomysł. Wezmę z sobą broń - krzyknęłam. Moja mama chyba zrozumiała, że to do niej i zaczęła coś do mnie krzyczeć, ale byłam zbyt skupiona na moim planie. Zaczęłam zbierać rzeczy, które nadają się do obrony.
Wzięłam patelnię, szczotkę
do zamiatania i i łyżkę
do butów. Związałam
łyżkę i szczotkę sznurówką,
a patelnia służyłyła

jako tarcza. Jestem gotowa
- stwierdziłam. I wyszłam
z kuchni. Zaczęłam
się skradać. Już miałam
łapać za klamkę gdy nagle,
w pokoju zrobiło się jasno.
Wbiegłam szybko,
i zobaczyłam półnagiego
mężczyznę, który chyba
próbował jakimś patykiem
ukraść mi światło.Gdy mnie
zauwarzył wskoczył do szafy
i zniknął.

Przy tym całym zmieszaniu nie zauważyłam, że mężczyzna ukradł mi światło i uciekł z płonącym patykiem. Nie mogłam w to uwierzyć. Przez chwilę stałam jak wryta, ale szybko się otrząsnęłam i wskoczyłam, jak się póżniej okazało do portalu, który
zaprowadził mnie do jakiejś krainy, której jeszcze nie widziałam. Zobaczyłam tajemniczego
mężczyznę, rozmawiającego z jakąś postacią. I teraz dopiero zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi. Wracając do dzisiejszego bardzo nudnego dnia, na lekcji języka polskiego mieliśmy temat: Prometeusz - dobroczyńca ludzkości. To był Prometeusz! Jak ja na to
nie wpadłam - krzyknęłam. Dopiero zobaczyłam, że nie jestem tam tylko ja i Prometeusz. Z wcześniejszych lekcji zapamiętałam kilka innych bogów. Rozpoznałam tam Heraklesa, Atene, Syzyfa, Hadesa, Odyseusza i kilka innych osób ale ich nie znałam. Zauważyłam, że Prometeusz znowu zaczyna uciekać, Prometeusz! - krzyknęłam. Odwrócił się i maiał minę jakby zobaczył ducha. Przekazł postaci, z którą rozmawiał patyk i podszedł do mnie. Chairete - powiedział zakłopotany.
Zrobiłam zastanawiającą minę a on chyba to zauwarzył i rzekł - den katalavaino? Pomyślałam, że to pewnie po Grecku więc wyciągnęłam komórkę i włączyłam tłumacz. Powiedziałam do tłumacza - Cześć jestem Julia i jestem z
Polski - a tłumacz przetłumaczył to z prędkością światła.
Ku mojemu zdziwieniu, Prometeusz potrafił mówić też po polsku! Cześć - powiedział, znowu tak jakby się bardzo wstydził. Co cię tu sprowadza - odrzekł. Ukradłeś mi światło - dodałam ze śmiechem. Był trochę zakłopota-
ny, ale patrzył na mnie z niedowierzaniem. Ale ukradłem to Zeusowi nie tobie - odrzekł. Wszedłeś przez szafe do mojego domu, i z lampki wziąłeś
ogień - powiedziałam mu to lekko
poddenerwowana.Chciała bym to
odzyskać - dodałam patrząc mu w
oczy. Troszeczkę zbladł i nie wie-
dział co zrobić.

O na skisłą ambrozje - prawie wykrzyczał. Myślałem, że trafiłem do skrytki Zeusa - dodał strasznie zmartwiony.
Byłam wtedy trochę, zawiedziona i zła ale wpadłam na pomysł. A może poszukamy tego człowieka, któremu dałeś tą gałąź - ucieszona powiedziałam a on się uśmiechnął. Ruszajmy po drode opowiem ci plan - ciągnąc mnie za rękę powiedział. To był Carl, moje ulubione dzieło - rozmyślony rzekł - mieszka w wiosce tuż obok Grecji - dalej toczył - może go tam spotkamy - i szliśmy dalej rozmawiając raz o mnie raz o nim, ale nagle, mina mu zrzedła - o nie, Carl mówił, że dzisiaj wypływa w podróż. Z wielkiego zadowolenia nasze miny zmieniły się w wielkie zakłopotanie. Po około 20 minutach
rozmyślania on nagle krzyknął - A może poprosimy Posejdona o pomoc. Spojrzeliśmy tylko na siebe i pobiegliśmy w stronę morza. Nagle zobaczyłam piękną kobietę, która MIAŁA OGON! Przetarłam oczy ale nic się nie zmieniło. Witaj Asha - karzyknął już z daleka. Witaj Prometeuszu - pięknym głosem odpowiedziała. To jest Julia - dodał wskazując na mnie - czy mogła byś pójść po Posejdona. Asha kiwnęłą głową i sekundę później była już pod wodą. Chwile póżniej z wody wynurzył się jak zgaduje Posejdon. Cześć - ciepło powiedział Posejdon. Dzień dobry - odpowiedziała. Cuż to za młoda dama Prometeuszu - odrzekł. To jest Julka - powiedział Prometeusz. A więc w czym mogę wam
pomóc? - zapytał. No więc poszukujemy Carala, wiesz którego - zaczął - podobno płynie gdzieś po morzu Ikaryjskim. Tak, widziałem go jakoś godzinę temu - stwierdził - Jest w zasadzie niedaleko, moje delfiny mogą was do niego zaprowadzić. To trochę niebezpieczne - wyszeptał myśląc, że tego nie słyszę Prometeusz. Co ty to normalny środek transportu - dodał Posejdon i machnął ręką. Już je wołam -
i zaczął coś nucić. W ułamek
sekundy wyskoczyły dwa
delfiny, ale RÓŻOWE! Byłam
tak szczęśliwa gdy je zoba-
czyłam. No więc dosiadliśmy

je i rzuszyliśmy. Płyneliśmy około 1,5 godziny, gdy nagle zobzcyliśmy statek a Prometeusz krzyknął - TO ON, TO CARL!!Gdy trochę się zblirzyliśmy do statku zauwarzyłam
kijek Prometeusza, który trzyma Carl. Po chwili chyba nas zuwarzył, bo obejrzał się i statek toszke zwolnił. Chaírete - krzyczał do nas Carl. Prometeusz odpowiedział to sam i gadali o czymś chyba po grecku, gdy nagle Carlowi zrzedła mina. Oddał Prometeuszowi pochodnię i powiedział - gdy tylko oddam ci pochodnię przeniesiesz się do swojej szafy-trochę posmutniał
- rzaczej się jużnie zobaczymy.
Nie no jak chcesz to wpadaj szafa

zawsze jest otwarta - dodałam optymistycznie. To już czas - rzekł i podał mi pochodnię. Zamknęłam oczy i nagle znalazłam się wśród moich sukienek, bluz i koszul. Wstałam i wyszłąm ale moja mama cały czas krzyczała tak jak przed wejściem do szafy. Czyli czas się zatrzymał? - zdziwiona pomyślałam. To była świetna przygoda -pomyślałam. Muszę gdzieś to zapisać - stwierdziłam. I tak właśnie powsatłą ta książka o przyjażni, o której nigdy bym sobie nawet nie pomyślała. Jak narazie Prometeusz był u mnie tylko raz. A i co do światła wszystko wróciło do normy, a ja mogę się cieszyć z nowej wspaniałej przyjaźni.


- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS