
Dawno temu do miasteczka Steps przeprowadxiła się dzielna i zdolna Weronika. Mieścina ta słynęła z Dnia Popcornu. W 1885 roku został wynalezion tam "popcorn" , czyli kukurydza. Według legndy co roku w środku miasta pojawia się smok Harry, który z plonów jego wielkości całe jedzenie rozsypuje po mieście, a później rozmawia z mieszkańcami. Był to przyjazny smok, nigdy nikomu nic nie zrobił. Weronika postanowiła to sprawdzić. Ten słynny dzień postanowiła spędzić w centrum. Prawie przysypiała, gdy nagle usłyszała jakiś dziwny tszepot.
Jak myśłała, okazł się to być smok. Lecz zamiast jak zwykle usiąść na małym podeście zaczą robić kółka na niebie. Wszyscy zdziwili się, ale pomyśleli, że chce im zrobić po prostu niespodziankę. Ale mylili się. Smok zaczął ziać ogniem i niszczyć miasto. Wszyscy spanikowali i zamartwiali się co się stało z Harrym. Najbardziej przejęła się Weronika, słyszała o nim tyle dobrych rzeczy, a teraz widzi jak rujnuje miasteczko. Od dziecka ćwiczyła sztuki walki i postanowiła okiełznać smoka.
Pobiegła jak najszybciej do domu i wzięła miecz oraz tarczę. Gdy była w centrum Harry akurat siedział za ziemi, wdrapała się na jego grzbiet i dostała się na głowę i zakryła mu oczy. Harry rozwcieczył się jeszcze bardziej i próbował zrzucić ją. Weronika zawzięcie trzymała się i nie chciała się puścić. Jeszcze kiedyś miła doczynienie z magicznymi zwierzętami, potrafiła rozpoznać jeśli coś jest nie tak i wyleczyć z tego. Wiedziała, że musi mu spojżeć w oczy i upenić się czy nie są czerwone.
Rozejrzała się do okoła, żeby obmyślić plan. Po chwili stwierdziła, że musi zeskoczyć z jego głowy na stog siana. Okazało się, że niestety jest on zaczarowany przez czarownice. Weronik mogła tylko zgadywać przez jaką, ponieważ czarownic w ich mieście było bardzo dużo. Aby uratować go musiała wstrzyknąć mu eliksir od trolli w szyję. Była pewna, że podróż do trolli nie bedzie przyjemna, mieszkają one w ciemnym i mrocznym lesie, z którego nikt nie wyszedł żywy.
W lesie musiała przedrzeć się przez wysokie bluszcze, kolczate róże i głębokie bagna. W drzewie musiała znaleść mały otwó, który był drzwiami do ich domku. W środku musiała targować się z stworkami o płyn. W końcu, gdy wyszła usłyszała tupot, intuicja podpowiedziała jej, żeby uciekała. Miała szczęście, że się posluchała, bo goniły ją nawiedzone konie. Gdy była w miasteczku smok szukal jej, a gdy tylko ją zobaczył rzucił się w pogoń za nią. Weronika miała plan, i gdy Harry schylił się wskoczyła na jego głowę i od razu wstrzyknęła miksturę. Smok zahwiał się i upadł poza miasto.
Dziewczyna od razu podbiegła do niego i zaczęła się wypytywać jak został zaczarowany
-Hej jestem Weronika, uratowałam Cię z klątfy chciałabym wiedzieć jak i przez kogo to Ci się stało ! - zapytała się podekscytowana
- Jedyne co pamiętam to jak wybieałem się tutaj zaczepiła mnie jakaś podejżana Pani, powiedziała mi, że nazywa się Elżbieta i jest czarownicą, podałem jej rękę a ona mi wstrzyknęła coś, i jestem tu - odpowiedział zmieszany.
- Jedyne co pamiętam to jak wybieałem się tutaj zaczepiła mnie jakaś podejżana Pani, powiedziała mi, że nazywa się Elżbieta i jest czarownicą, podałem jej rękę a ona mi wstrzyknęła coś, i jestem tu - odpowiedział zmieszany. Po tym jak bohaterka wytłumaczyła mu wszystko z policją poszli zaaresztować czarownicę. Następnego dnia smok jeszcze został i zorganizowali dla wszytkich wielką ucztę. Po tym wydarzeiu Weronika i Harry zostali najlepszymi przyjaciółmi.
- Full access to our public library
- Save favorite books
- Interact with authors

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
SAVE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- SAVE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!