





Dla Pani Iwony Rubaj z podziękowaniem za Pani pracę :D
Szymon

Nareszcie... Skończyliśmy omawianie mitów... Po sprawdzianie odetchnąłem z ulgą. Te nierealne opowieści o bohaterskich czynach Herkulesa, wielkim poświęceniu Prometeusza i zuchwałym Syzyfie kompletnie mnie znudziły. Wyłączyłem komputer i zupełnie wyczerpany padłem na łóżko. Byłem pewny, że wkrótce zasnę. Sen jednak nie nadchodził... Kręciłem się z boku na bok, nie mogłem znaleźć sobie miejsca. Nagle zaczęły ukazywać mi się przedziwne obrazy. Nie wierzyłem własnym oczom ..... Przecież to sam....

KRADZIEŻ
Przecież to sam Prometeusz.
-Gdzie ja jestem?- zacząłem się nerwowo rozglądać.
Prometeusz stał na przeciwko mnie i z zainteresowaniem się mi przyglądał.
-Człowieku pójdź ze mną- przemówił wreszcie - Dam ci skarb dzięki, któremu będzie żyło ci się lepiej- dodał.
Mocno zdezorientowany podążyłem za potężną i postawną postacią. W trakcie drogi nagle mnie olśniło.
-Idziemy po ogień. To pierwsza w moim życiu kradzież- powiedziałem z entuzjazmem.

Prometeusz szedł pewnie i w milczeniu. Przez całą drogę nie odezwał się do mnie słówkiem. W pewnym momencie rozkazał mi się ukryć i obserwować otoczenie.
-Jeśli kogoś zobaczysz, gwiżdż- nakazał.
Ukryłem się w gaju oliwnym. Serce biło mi jak oszalałe, zdenerwowany rozglądałem się dookoła. Bałem się wszechwładnego Dzeusa i jego śmiercionośnego pioruna. Wszystko jednak poszło gładko. Po kliku chwilach wybiegł Prometeusz niosąc kilka iskier. Udaliśmy się w podróż powrotną. Wiedziałem, że ta przygoda dla Prometeusza skończy się źle. Nie mogłem jednak nic zrobić, ponieważ ogień był bardzo potrzebny ludziom ...

IMPREZA
Jakie było zdziwnie ludzi i szczęście Prometeusza, kiedy przybył ze swoim łupem. Wszyscy przyglądali mu się z zainteresowaniem i rezerwą. On jednak był szczęśliwy.
-Teraz przynieś drzewo i mięso- zwrócił się do mnie.
Nie bardzo wiedziałem gdzie się udać, ale z pomocą przyszedł mi pewien człowiek. Nanieśliśmy drzewa, które nasz bohater ułożył w stos. Po chwili znalazło się także mięso z zabitego jelenia. Prometeusz za pomocą skradzionych iskier rozpalił ogień. Zrobiło się ciepło. Ludzie z zadowoleniem zbliżali się do ogniska. Ponieważ nikt nie nosił ubrań, wszyscy z przyjemnością się wygrzewali. Na ogniu położono przygotowane mięso.
Gdy się upiekło, wszyscy je zajadali z wielkim smakiem. Ja też jadłem, chociaż nie przepadam za mięsem. Prometeusz uczył ludzi jak korzystać bezpiecznie z ognia, jak go można wykorzystać do wykonania różnych przedmiotów. Podpowiedział im, że ogień pozwoli też bronić się przed dzikimi i niebezpiecznymi zwierzętami. "Święto ognia" było na prawdę udane.

PIĘKNA NIEZNAJOMA
Zamieszkałem z Prometeuszem, ponieważ nie miałem swojego domu. Tytan przyjął mnie z ochotą, ponieważ lubił ludzi. Mnie chyba też obdarzył sympatią.
Pewnego razu do drzwi zapukała piękna dziewczyna o imienu Pandora. Była bardzo miła dla mnie i Prometeusza. Tytan postanowił ją jednak wygnać, ponieważ był nieufny i wietrzył podstep. Brat Prometeusza- Epimeteusz zachwycił się urodą dziewczyny i poprosił ją o rękę.
Pandora była bardzo ciekawska i bardzo chciała zajrzeć do beczki, którą bogowie jej dali w wianie.
Prometeusz przestrzegał brata.
- Niemądry Epimeteuszu - rzekł - zrobiłeś juz jedno głupstwo. Wziąłeś tą niewiastę, na zło stworzoną przez bogów i przyjałeś do domu. Pod żadnym pozorem nie pozwól i sam nie otwieraj beczki, którą przyniosła ze sobą- przypominał.
Epimeteusz, mimo mojej kontroli nie posłuchał słów brata. Wraz z otwarciem beczki na świecie pojawiły się wszelkie nieszczęscia, zgryzoty i problemy. Nie był to jednak koniec kłopotów ....

ZEMSTA
Prometeusz bawiem bardzo się zdenerwował.
-Pożałuje- powiedział ze złością.
-Zabij woła, idziemy z wizytą do Dzeusa- dodał.
Wzieliśmy mięso ze sobą i udaliśmy się na spotkanie do Olimpu. Byłem bardzo podekscytowany, bo Olimp znałem tylko z ksiązki Parandowskiego. Liczyłem także po cichu na degustację boskiego nektaru. Przed wejściem Prometeusz zatrzymał się, mięso podzielił na dwie części. Zgodnie z moimi przewidywaniami mięso owinął w skóry, kości natomiast okrył tłuszczem.
-Prometeuszu, poczekaj ...- próbowałem zmienić przebieg zdarzeń. Tytan kierował się złością i zupełnie mnie nie słuchał.
-Milcz głupcze!- krzyknął i pewnym krokiem wszedł do Olimpu. Ja poszedłem za nim i cichutko ukryłem się za jego wielką posturą.

-Dzeusie- zwrócil się Prometeusz do boga bogów -Przyszedłem złozyć ci ofiarę- dodał.
Dzeus zdziwiony spojrzał na krnąbnego tytana. Próżność jednak zwyciężyła. Ucieszył go cel wizyty.
Prometeusz położył u stóp boga dwa zawiniątka.
-Dzeusie, którą część ofiary sobie wybierzesz, taką będą składać tobie ludzie- wyjaśnił.
Naiwny Dzeus łakomym wzrokiem spojrzał na część owiniętą tłuszczem.
-O nie!- głośno pomyślałem, jednak zgodnie z poleceniem mojego przyjaciela nie odezwałem się.
Bóg wybrał kości. Kiedy odrył podstęp, bardzo się zdenerwował. Sięgnął po piorun i ....

NIECHYBNY KONIEC
Sięgnął po piorun i wtedy uciekłem. Gnałem jak opętany przed siebie, modląc sie w duchu, by i mnie nie dosięgł gniew Dzeusa. Myślałem, że mi serce wyskoczy ze strachu. Kiedy znalazłem się w domu tytana, zmartwiłem się losem mojego bohatera. Zawstydziłem się także swoim tchórzostwem.
Udałem się, więc do gór Kaukaz szukać Prometeusza. Długo wędrowałem, przemierzyłem setki kilometów. Gór było mnóstwo, tytana nigdzie nie widziałem. Zmęczony usiadłem na skale i spojrzałem w niebo.
-Aha!- wykrzynąłem widząc przelatującego orła. - Wiem, gdzie cię szukać mój przyjacielu!- powiedziałem do siebie uradowany.
Po mozolnej wędrówce dostrzegłem postać Prometeusza. Przykuty do skały nie prezentował się okazale. Podszedłem do niego odważnie. Nie zważając na strach przed
Dzeusem, rozpocząłem akcję ratowania tytana. Gdy tylko uwolniłem go z więzów, usłyszałem głośny ryk. Odwróciłem się, zobaczyłem rękę Dzeusa i błysk pioruna ....
Nie był to jednak piorun ani też Dzeus. Siostra włączyła światło w pokoju i zawołała mnie na kolację. Okazało się, że cała przygoda to niestety tylko sen.
-Bardzo realny sen- pomyślałem uśmiechając się do siebie.


- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $3.59+) -
BUY THIS BOOK
(from $3.59+) - DOWNLOAD
- LIKE
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS