


Cześć! Jestem Wedel! Jestem białym owczarkiem szwajcarskim. Mieszkam ze swoją rodziną w Gdańsku. Każdego dnia spotykają mnie różne przygody. Chcę Wam opisać jedną, naprawdę dziwną i szaloną!


Jak wiecie, my psy uwielbiamy bawić się piłką, kochamy biegać, węszyć, robić sztuczki i oczywiście jeść kości!
Pewnego dnia podsłuchałem, jak moja Rodzina wspomniała o legendzie o zaginionej kości! Podobno ktoś gdzieś ukrył taką najwspanialszą kość!


Od razu wiedziałem, że będę Poszukiwaczem Zaginionej Kości! Pierwsze kroki skierowałem do lasu. Nie miałem mapy, ale czułem, że to tam mogę ją znaleźć. Przecież to oczywiste, że ktoś zakopał kość w lesie :-)


Szukałem i szukałem i nic... Nie mogłem w to uwierzyć! Przecież mam świetny nos! Musiał być gdzieś zapach tej kości! Spotkałem nawet Czerwonego Kapturka! Pomyślałem, że może on ją ma!
Niestety, w jego koszyku były inne smakołyki, ale nie zaginiona kość :-( Czerwony Kapturek chciał mi pomóc. Słyszał, że podobno ta kość jest ukryta gdzieś w Tajemniczych Górach. No to miałem kolejny trop! Do dzieła!


W Tajemniczych Górach odwiedziłem chyba wszystkie szlaki! I ciągle nic! Ani śladu, ani tropu! Spotkałem górskie zwierzęta, ale one nic nie słyszały o zaginionej kości. Jednak przydałaby się mapa. Postanowiłem przeszukać jeszcze górskie strumyki. Kto wie co tam się może kryć ;-)


Górskie strumyki mają to do siebie, że woda w nich jest bardzo zimna. Ale jaka smaczna!! Niestety i ten etap poszukiwań zakończył się niczym :-( Jedyne, co tam spotkałem to małe, zwinne rybki!



Postanowiłem sprawdzić tereny nadmorskie. Może ktoś, kto ukrył tę kość był piratem?
Oni znani są przecież z zakopywania i odnajdywania skarbów według map :-) A może ja jestem psem pirackim? I też umiem znaleźć zakopany skarb? :-)




Słabo mi szło przeszukiwanie plaży. Postanowiłem wezwać na pomoc Przyjaciół. W końcu co trzy nosy to nie jeden! :-) Tylko jak my się podzielimy tym skarbem? Oby to była naprawdę WIELKA kość :-)


Kopaliśmy jak szaleni! Nasze nosy były całe w piasku. Myślałem nawet, że za chwilę dokopiemy się gdzieś na drugą półkulę i wyjdziemy na plaży w Australii :-) Jednak nie było żadnego śladu kości! Nie chciałem się jednak poddać! Co to - to nie!


A co, jeśli ta kość była na statku pirackim, który zatonął? Muszę szukać na dnie! Ciekawe czy dam radę bez maski? No to wstrzymuję oddech, zatykam nosek i nurkuję!
Mam! Znalazłem!! Jest!!!



Złapałem znaleziony skarb w pysk i szybko niczym strzała wybiegłem z morza. Czułem się jak Zwycięzca!!
I nagle okazało się, że to nie zaginiona kość, tylko patyk :-((



Pomyślałem, że moją ostatnią deską ratunku będzie wizyta na Policji. Oni przecież wszystko wiedzą! Tak! To jest dobry pomysł! Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Niestety, pan Policjant nic nie wiedział o zaginionej kości. Nie zajmowali się takimi sprawami :-(


Byłem zrezygnowany i chciałem się poddać. Nigdy nie odnajdę Zaginionej Kości!
I wtedy zobaczyłem moją Panią, niosącą znajomą torbę. Powiedziała, że czasem największe Skarby mamy przy sobie! I nie wiedziałem, czy mówi o mnie, czy o kości? :-) Tak, w środku była wielka, pyszna kość dla mnie!!!



I tak zakończyły się moje wielkie poszukiwania kości, która była tak blisko :-) Bo te najcenniejsze rzeczy i osoby są zawsze tuż obok nas!
KONIEC






- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!