


W 2021 roku wiosna jakoś nie mogła się rozgościć. Pojedyncze ciepłe dni przeplatały się z tygodniami szarugi, deszczu i wiatru… Zwierzęta powoli budziły się z zimowego snu, a rośliny nieśmiało rozwijały liście i płatki.
Pewnego kwietniowego dnia mała Niezapominajka rozglądała się wokół z niedowierzaniem.
- To jest ta wyczekiwana wiosna?… - szepnęła z szeroko otwartymi błękitnymi oczkami. - Liczyłam na długie ptasie koncerty i ciepłe kąpiele – westchnęła. - Nie będę jednak narzekać, tyle jest wokół możliwości – dorzuciła ochoczo, w podskoku łapiąc promień słońca.
Rozejrzała się z uśmiechem po swoim otoczeniu. Mieszkała w przydomowym ogródku, jasnym i zadbanym. Wokół białego domu z czerwonym dachem, zamieszkałego przez rodzinę z czwórką dzieci, biegł drewniany płot, wzdłuż którego ciągnęły się kwiatowe rabatki. Od kilku dni kwitły już krokusy, tulipany i szafirki, a wiele innych kwiatów szykowało się do przebudzenia. Na środku trawnika znajdowała się studnia, a obok niej drewniana ławka. Rosło też parę drzewek owocowych, teraz obsypanych białymi kwiatkami. W kącie podwórka stało kilka uli.
Niezapominajka podeszła do sąsiadek i wesoło się przywitała. Już ogarnął ją dobry nastrój.
- Hej, hej! Dzień dobry pszczółki! - zawołała z uśmiechem. Czy szykujecie się już do wiosennych lotów?
- Witaj! - odpowiedziała puchata pszczoła latająca w pobliżu. - My już od kilku dni rozglądamy się w poszukiwaniu kolorowych kwiatów. Czeka nas sporo pracy! Chciałybyśmy…
TRRACH!!! Dobiegł ich uszu rumor. Obejrzały się zaskoczone i zobaczyły





idącą w ich stronę kobietę. Już po mnie, pomyślała Niezapominajka. Zamknęła swoje błękitne oczka i z przerażeniem czekała co będzie dalej. W myślach wyobrażała sobie jak ktoś ją zrywa. Z niepewnością delikatnie otworzyła jedno oczko, potem drugie. Ktoś się nad nią delikatnie pochylił , przyglądał się, ostrożnie wąchał i z radością się do niej uśmiechał. Nagle usłyszała głos: To najpiękniejszy kwiatuszek w całym ogrodzie, taki delikatny i pachnący. Muszę o niego dbać, by jak najdłużej cieszył wszystkich. Błękitnemu kwiatuszkowi aż serduszko podskoczyło z radości: tak się bałam, a teraz jestem bardzo wzruszona i szczęśliwa. Miła pani wzięła konewkę i podlała Niezapominajkę, zrobiło się jej jeszcze przyjemniej. Radosny nastrój został przerwany dziwnym odgłosem. Słychać było drobne kroczki. Kwiatek się rozejrzał i zobaczył przed sobą kolorowego ludzika.
-Hej, witaj kwiatku. Jestem ogrodowy krasnal o imieniu Pikuś. Czy mogę być Twoim przyjacielem? Jestem tu nowy i nikogo jeszcze nie znam.

- Oczywiście, z radością odpowiedziała
uradowana Niezapominajka. Będzie mi miło.
Fajnie jest mieć przyjaciela!
Krasnal Pikuś i Niezapominajka rozejrzeli się po ogrodzie. Było słonecznie i cieplutko. Na rabatce obok stał jeszcze jeden kwiatek. Miał tylko 3 płatki. Niezapominajka szepnęła do Pikusia: popatrz na tego kwiatka, jest smutny i czymś zmartwiony. Pikuś podszedł do niego i spytał:
- Dlaczego masz tak poważną minę?
- Bo jestem brzydki! Mam tylko 3 płatki, bo 2 porwał mi wiatr.
- Nie jesteś brzydki, jesteś trochę inny, ale... bardzo nam się podobasz. Prawda moja przyjaciółko? Niezapominajka odpowiedziała:
- Oczywiście - masz piękne kolory. A jak się nazywasz kwiatku?
- Ja nie mam imienia - odparł zawstydzony.
- To ja Cię nazwę ,,Kwiatek - Trzypłatek'' - wykrzyknęła Niezapominajka - Czy ci się podoba?
- Tak! z radością wykrzyknął Kwiatek Trzypłatek i na rabatce zrobiło się jeszcze weselej.
Niezapominajka uważnie przyglądała się nowemu znajomemu. Coś nie dawało jej spokoju. Czyżby kiedyś już spotkała Kwiatka - Trzypłatka? - zastanawiała się w myślach.
Jej rozważania przerwał powrót kobiety z farbami i kartą papieru.
- Jesteś taka piękna droga Niezapominajko, w sam raz pasujesz do mojego obrazu.
Niezapominajce bardzo spodobał się sposób w jaki kobieta na nią patrzy malując ją na kartce i pięknie wyciągała płatki do słońca.
Podczas, gdy kobieta malowała obraz wszyscy mieszkańcy ogrodu zamilkli i uważnie się jej przyglądali. Lubili kiedy kobieta przychodziła do nich i się nimi opiekowała. Dzięki niej ogród wyglądał tak pięknie każdej wiosny.
Tymczasem Niezapominajka cały czas przyglądała się Kwiatkowi - Trzypłatkowi, który wydawał jej się bardzo znajomy.
Nawet Pikuś ukryty pod liściem tulipana kiwał ze zrozumieniem głową, jakby czytając myśli Niezapominajki.
- Tak już sobie przypomniałam. Przecież Ty jesteś....
moim bratem?! Tak! - Uradowana Niezapominajka podskoczyła podekscytowana. Zdała sobie sprawę, dlaczego Trzypłatek tak bardzo wydawał jej się bliski: - Może i nie masz wszystkich płatków, ale wyglądasz prawie jak ja. Mamy te same kolory i kształt.
- Rzeczywiście! A już się przestraszyłem , że jestem tutaj całkiem sam i nie ma wokół mnie nikogo z mojej rodziny - z ulgą odetchnął Trzypłatek, aż mu się cieplutko zrobiło.
Ogród zaczynał w pełni rozkwitać. Niezapominajka ze swoimi przyjaciółmi obserwowała bawiące się w berka motyle i szukające mszyc biedronki. Coraz częściej zaglądały do kielichów kwiatów pszczoły i osy. Ogród rozbrzmiewał bzyczeniem i buczeniem. Nagle Niezapominajka zauważyła, że w pobliżu krzaka forsycji fruwa zupełnie nieznany jej owad. Był duży, długi i bzyczał bardzo grubym i wcale niemiłym głosem. Niezapominajka przeraziła się szczególnie, że ten owad skierował się właśnie w jej stronę. Zatrwożona zaczęła wołać na zmianę to Pikusia, to Trzypłatka. Pikusia nie było w pobliżu, ale Trzypłatek się przejął stanem swojej siostry tak, że zapragnął z całej siły jej pomóc.










Wymachiwał listkami w stronę nadlatującego trzmiela, wyginał się, to znów prostował. Trzmiel jakby zaczarowany zaczął z niebywałą prędkością wirować, w końcu zmienił kierunek lotu. Okazało się, że Trzypłatek posiada niezwykłą moc - moc życzliwości, uśmiechu, pomocy innym!
Gdy Pikuś wrócił z obchodu ogrodu, Niezapominajka z zapartym tchem opowiedziała, co się wydarzyło. Każdy z nich nie mógł się nadziwić, jaki dar krył Trzypłatek, on sam również.
Zrobiło się późne popołudnie. Właścicielka ogrodu przyszła, jak co dzień o tej porze podlewać kwiaty i krzewy. W takich chwilach, kiedy zbliżali się ludzie, Pikuś nieruchomiał. Zamieniał się w posąg ogródkowego krasnala i był bezpieczny. Gdy gospodyni poszła paczka przyjaciół dalej dyskutowała w najlepsze. Z oddali było słychać bawiące się na podwórku dzieci. W pewnym momencie do ogrodu wpadła piłka i uderzyła Pikusia prosto w nos:
- Aaaała! - krzyknęła z bólem i spojrzał na odłamany, leżący na ziemi nosek.
- Przecież posiadam magiczną moc, zaraz pomogę Pikusiowi, tylko zbiorę siły! Czekajcie - powiedział Trzypłatek. Po chwili krasnal był...


... nadal bez nosa!
- Ojej! Zapomniałem, że moje czary działają tylko wobec kwiatków i drobnych zwierzątek, a Ty przecież do nich nie należysz - rzekł zasmucony Trzypłatek i zwiesił nisko swą głowę, zawstydzony tym, że nie może pomóc krasnalkowi.
Również Pikuś z minuty na minutę stawał się coraz smutniejszy, bo cóż to za krasnal, który nie ma nosa?! Jak tu zachwycać się wiosną w ogrodzie? Jak wąchać kwiatki i przekomarzać się z nimi, którego zapach jest najbardziej urzekliwy?
Powoli zapadał zmrok, a trójce przyjaciół coraz bardziej zbierało się na płacz.
Z każdą chwilą ogród się wyciszał coraz bardziej. Kwiaty zamykały swe kielichy i cichutko zwieszały swe główki do ziemi. Ślimaki chowały się w swe muszle, a biedronki mościły się do snu na najbardziej miękkich zieloniutkich listkach.
Ostatnim żyjątkiem, które przed zapadnięciem nocy wracało beztrosko do swego domu w ogrodzie, był nie kto inny, a trzmiel.
Brzęczał i buczał podskakując jeszcze z kwiatka na kwiatek, gdy dostrzegł smutnego krasnalka i dwa kwiatki, które tak dzielnie broniły się wcześniej nawzajem.
- A cóż to się stało? - spytał podlatując powoli, pamiętny tego, że to nie kto inny, a on sam, przestraszył wcześniej Niezapominajkę.
- Trzmielu, ach trzmielu! - wykrzyknął Trzypłatek. Stało się nieszczęście i nasz kolega Pikuś stracił swój nosek. Próbowałem mu pomóc, ale moje czary tu nie działają - odparł znów bliski płaczu maluch.
- Ależ tu nie potrzeba czarów! Tu potrzeba kleju! I ja wiem skąd go wziąć - odparł zadowolony trzmiel i... już go nie było.
Niezapominajka, Trzypłatek i Pikuś spojrzeli na siebie niczego nie rozumiejąc, gdy nagle ujrzeli trzmiela dowodzącego całą grupą pszczół, które w malutkich zbiorniczkach niosły wosk pszczeli. Wysmarowały nim nosek Pikusia, przycisnęły i krasnalek był jak nowy. W ogrodzie znów zapanowała radość!
Niezapominajka była bardzo zmęczona ostatnimi przygodami. Postanowiła więc znaleźć ustronne miejsce, gdzie w spokoju mogłaby odpocząć. Nieopodal znajdował się stóg siana. Wdrapała się na niego i czując powiew świeżego, letniego wiatru, usnęła.
Nie był to jednak czas spokoju dla Niezapominajki.
Otworzyła oczy i nie dowierzała temu co widzi. Przed oczyma miała obraz pełen smutku i szarości. Wokół było pełno zeschniętych roślin, starych drzew, które nie okazywały oznak życia, było strasznie upalnie i nie było czym oddychać. Wtem pojawiła się postać mamy Niezapominajki. Była bardzo zmarniała i ledwo żywa.
- Jesteś mądrą dziewczynką Niezapominajko. Wiesz dobrze, że na tym świecie poza nami jest



Chwilę później wszystko zaczęło się robić mało wyraźne, aż w końcu Niezapominajka spostrzegła, że nie rozmawia już z Mamą, lecz leży na stogu siana, na którym usnęła.
Niezapominajka przez chwilę nie wiedziała, co się wokół niej dzieje i rozglądała się z niepokojem, czy wszystko dookoła niej jest w porządku. Na szczęście wokół niej było mnóstwo kwiatów, zieleni oraz jej najbliżsi przyjaciele Kwiatek - Trzypłatek oraz Krasnal Pikuś. Świat tętnił życiem.
- O, jesteście- powiedziała Niezapominajka do swoich przyjaciół. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki miałam straszny sen. Na szczęście spotkałam w nim swoją Mamę i opowiedziała mi jak mam żyć, żeby być przyjacielem natury. Czy pomożecie mi w tym?
Pikuś i Trzypłatek ochoczo kiwnęli głowami. Stworzymy Drużynę Niezapominajki - zawołali, by nikt nie zapomniał chronić przyrody.
Nie zapomnijcie o tym i WY!

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $2.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!