





Gepard Wojtek polował na jedzenie.
Był głodny. Gdy już się zbliżał do zdobyczy znienacka wyskoczył obcy gepard.
- Hej! To moje jedzonko!
Wojtek zawołał:
- Nieprawda. Upolowałem, zdobyłem i zjem.
Intruz nie odpuszczał.






Zrobiło się niebezpiecznie.
Wtedy wkroczył do akcji brat naszego Wojtka - gepard Tobiasz i zapytał:
- Co tutaj się tutaj dzieje ?
- Upolowałem jedzenie, a on chce ,mi je zabrać - odparł Wojtek








- Nieładnie! ł- powiedział Tobiasz i zwrócił się do obcego - Sam musisz sobie upolować jedzenie. Nie pozwolę, abyś zabrał mojemu bratu.
I nagle obcy gepard ugryzł Tobiasza.
Wojtka zamurowało. Szybko włączył tryb wróg .
Ruszył na ratunek bratu. Ugryzł obcego.
Pokaleczone gepardy usiadły obok siebie.
Na szczęście nie było głębokich ran.






Pomyślały chwilę i postanowiły się dogadać. Podzieliły się zdobyczą Wojtka. Każdy zjadł po kawałku.
Kiedy się najedli, postanowili odwiedzić znajomych.





















Nikodem

















Lena
Marcelina
Tola
Franek
Tymon
Zuzia
Hubert
Ola
Oliwka
Teodor
Tobiasz
Bogdan
Wojtek
Zwierzęta zbierały się na imprezę, kiedy z nieba przyleciała sowa Lena i głośno zawołała:
- Słuchajcie! Idą do nas 3 gepardy.
- Przywitamy ich i zaprosimy do zabawy - zawołały zwierzęta chórem.
Gepardy dołączyły do zabawy i wszyscy bawili się do rana.
Nikodem






Marcelina i jej rodzina
Tobiasz Wojtek i Ola
Tak świetnie się bawili, że trudno było się rozstać. Wszyscy się zaprzyjaźnili.
Klacz Marcelina zaprosiła nowych przyjaciół do swojej stajni.
Zapomniała, że gepardy to drapieżniki.
Na szczęście gepardy były najedzone i chętnie gadały, a nawet żartowały
z koniami.
Pogadali, pogadali, w końcu się nagadali i poszli do swoich domów.


Gepardzica Ola leżała i rozmyślała o czymś ważnym, kiedy przyszła do niej gepardzica Tola
- Nad czym tak rozmyślasz - zapytała.
- Zastanawiam się kim ja jestem? - odpowiedziała - Martwię się tym.
- A kim jesteś? - zapytała Tola
- Nie powiesz nikomu?
- Nie powiem - powiedziała Tola.
































- A więc tym jestem, a teraz czas żebym leciała
- Nieważne kim jesteś ważne, co masz w środku. Lubimy cię taką jaka jesteś.
Wówczas na polanę przybiegły inne zwierzęta.
Ola się wzruszyła
Nadleciał balon. Ola wsiadła do balonu, a reszta wsiadła za Olą
Wszyscy wylądowali na wielkiej scenie. Wojtek zaśpiewał, a zaraz po nim Ola.
- Nasza drużyna to nie fikcja, to mocny fundament - zawołali.




A o to zwycięża zespół Olowoj
Koniec

- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $3.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $3.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS