

Autory:
1.Natalia Sawczuk
2.Małgorzata Ira
3. Beata Adamska
4. Magda Stobiecka
5. Anna Szczęch
6. Renata Płonka
7. Anna Bębenek
8. Danuta Knapek

Historia herbaty w Chinach jest długa i skomplikowana, gdyż Chińczycy cieszą herbatę tysiącleci. Uczeni uznali ten napar za lekarstwo na różne dolegliwości; szlachta uważała spożywanie dobrej herbaty za oznakę swojego statusu, a zwykli ludzie po prostu lubili jej smak. W 2016 roku ogłoszono odkrycie najwcześniejszych znanych fizycznych dowodów na istnienie herbaty z mauzoleum cesarza Jing of Han (zm. 141 pne)
CHINY





Dziennie w Wielkiej Brytanii wypija się 165 milionów filiżanek herbaty. Miłość Brytyjczyków do herbaty sięga około połowy XVII wieku. Należy zwrócić uwagę, że w języku angielskim słowo tea nie musi oznaczać tylko herbaty, a jest to też “podwieczorek”. Wynalazła go w pierwszej połowie XIX wieku wiecznie nienażarta Anna Maria Russell, księżna Bedford, której nie pasowała za długa przerwa między posiłkiem zwanym luncheon jadanym w południe, a obiadem jadanym między 19 a 20. Stwierdziła, że człowiek stanie się szczęśliwszy, jeśli się zapcha czymś słodkim, popchnie kanapką i zaleje herbatą w okolicach godziny 17. Termin afternoon tea, czyli popołudniowa herbata, tradycyjnie więc nie odnosił się jedynie do herbaty, ale do lekkiego posiłku z herbatą w roli głównej.
POWITANIE Z AFRYKĄ
herbaty afrykańskie
Właściwie herbaty z Afryki nie wyrobiły sobie jeszcze większej renomy. Ich smak jest dość prosty i przeważnie kupić je można jako herbaty ekspresowe, głównie dość tanie choć bywają wyjątki. Jest pewna ilość herbaty purpurowej, ale skoro ciągle do końca nie wiemy co to jest…to nie powiem że na herbacianej mapie świata pojawił się nowy, jaśniejący punkt bo nie będzie to prawdą. Im dalej od Chin tym bardziej „przemysłowo” traktowana jest herbata. Oczywiście w Państwie Środka cała filozoficzna otoczka również odeszła do skansenu, ale spróbuję wyjaśnić o co mi chodzi. Chiny i Japonia mają swoje „receptury”, które teoretycznie przekazywane są od pokoleń. Indie, choć ich herbaciana historia jest krótka również mają pewne marki jak choćby gunpowder Darjeeling, gdzie możemy liczyć na coś konkretnego. Tymczasem Afryka nie ma jeszcze niczego szczególnego. Herbata afrykańska ciągle oznacza wszystko i nic. Kwestią jest naturalnie klimat. Nie ma tam wielu miejsc które sprzyjałby uprawie herbacianych krzewów ale uprawiają herbatę na tyle długo, że bez problemu mogliby konkurować z resztą herbacianego świata.
Obecnie herbatę uprawia się w Afryce w kilku miejscach: Południowej Afryce, Rwandzie i Burundi, Kenii i Malawi. Podobno pierwsze uprawy powstały właśnie w Malawi w 1880 roku ale to uprawy Kenijskie, okazały się najwydajniejsze. Herbacie bardzo odpowiada tamtejszy klimat i wysokość 2000-3000 m. n.p.m. Kenia słynie z produkcji herbaty czarnej choć bywa że pojawia się zielona. Choć Kenia produkuje duże ilości herbaty to raczej trafiają do mieszanek, są kruszone na potrzeby herbat ekspresowych. Rzadko pojawiają się raczej samodzielnie z jakimiś „dostojnymi” nazwami.
Ciężko powiedzieć co to jest. Pozornie może brzmieć jak forma przetwarzania, ale nie. Okazuje się, że chodzi o kolor liści. Problem w tym, że w Chinach znana jest „herbata purpurowa” od około 30 lat. Pada pytanie czy to rzecz rdzennie afrykańska czy nie? Afryka dała herbacie nowe możliwości, Chińczycy jako pionierzy zaraz udokumentowali odkrycie herbaty purpurowej w połowie lat 80 w ojczyźnie herbaty, prowincji Yunnan.
Herbata z miodokrzewu afrykańskiego, znana także jako honeybush lub heuningbos, to wyjątkowy napój z RPA o właściwościach bardzo zbliżonych do znanej i cenionej na całym świecie herbaty rooibos.
Charakteryzuje ją unikalny, słodko-miodowy smak, delikatny aromat oraz brak kofeiny. Jej właściwości są bardzo zbliżone do herbaty rooibos. Herbata z miodokrzewu posiada bowiem działanie relaksujące, a ze względu na brak kofeiny może być wypijana także bezpośrednio przed snem.


ZS im. M Kotańskiego w Inowrocławiu
Kiedy w dawnych czasach, na stołach królowała głównie kawa, herbatę sprowadzano z Chin. Pito ją w wąskich, elitarnych kręgach, ze względu na wysoką cenę. W XX w. wszystko uległo przeobrażeniu. Teraz kawa stała się droższym napojem, ponieważ po zmianie granic państwa trzeba było ją importować. Herbatę natomiast zaczęto uprawiać w Turcji. Po II woj. świat. zasadzono ją w północno wschodniej części kraju, w okolicach Rize, gdzie klimat jest bardzo odpowiedni dla herbacianych krzewów. Jest tam bardzo wilgotno i umiarkowanie ciepło: letnie temperatury nie przekraczają zwykle 25°C. Dość wspomnieć, że Turcja przez te lata stała się piątym producentem herbaty na świecie, choć herbatę wytwarza się głównie na potrzeby krajowe. Turcy są również na piątym miejscu pod względem picia herbaty. Na każdego mieszkańca przypada bowiem 2,5 kg suszu herbacianego rocznie.
Portugalska herbata.
Herbata z Azorów
Pierwsze swoje własne plantacje herbaciane Portugalczycy założyli nie na Azorach lecz w Brazylii, w Rio de Janeiro, gdzie mieścił się ówczesny dwór króla Portugalii. Tam to zasadzono nasiona herbaciane otrzymane w darze z Chin. Dopiero upadek upraw pomarańczy na Azorach skłonił Portugalczyków do przeniesienia krzewów herbacianych
z Ameryki Południowej na wyspy Azorskie.
Klimat sprzyjał tutaj uprawie herbaty i wkrótce sadzonki przyjęły się na wyspie San Miguel. Do uprawy herbaty ściągnięto nawet chińskich specjalistów. Od połowy ubiegłego wieku większość upraw przekierowano na sprowadzoną odmianę asamską i tak dzieje się również dziś na ostatnich dwóch plantacjach, które na Azorach funkcjonują. Jedna z nich szczyci się historią sięgającą 1883 roku. Druga jest o pół wieku młodsza.
Są to dwie ostatnie fabryki. Uprawy herbaty zajmowały niegdyś nawet 300 hektarów co pozwalało wyprodukować 250 ton herbaty rocznie. Plantacje zaczęły jednak podupadać po pierwszej wojnie światowej gdy korzystniejsze okazało się ściąganie herbaty z Mozambiku będącego Portugalską kolonią.
Trzy podstawowe herbaciane typy to:
Czarna herbata “Orange Pekoe” – crème de la crème, z pierwszych i drugich liści oraz pąków kwiatowych. Napój o złotej barwie i magicznych właściwościach;
Czarna herbata “Pekoe” – aromatyczny gatunek, który jest otrzymywany z drugich i trzecich słabo poskręcanych liści;
Czarna herbata “Folha Quebrada” – bardzo delikatna herbata, otrzymywana z trzecich, mocno poskręcanych liści.


Herbata we Francji
"Na herbatę trzeba sobie zasłużyć. Herbata stawia wymagania. Każde cru jest inne, każde ma swoje tajemnice" - Henri Mariage.
Herbatę przywieźli tutaj około 1636 roku Holendrzy i – choć droższa niż kawa – odniosła natychmiastowy sukces. Wspominany Król Słońce pił ją nie tylko z uwagi na jej walory smakowe, ale i medyczne: dla poprawy trawienia. XVII i XVIII wieczni medycy uważali, że herbata „przynosi odprężenie, osłabia wapory, zapobiega senności, wzmacnia mózg i serce, pomaga w trawieniu, uwalnia mocz, oczyszcza krew i pomaga w leczeniu szkorbutu i artretyzmu”*. Wielkimi amatorami herbaty byli Racine i Scarron, pani de Genlis i kardynał Mazarin.
Obecnie wg statystyk Francja jest jednym z europejskich krajów, gdzie herbaty pije się najmniej. Co więcej, w wielu domostwach nie ma nawet czajnika, więc wodę na herbatę grzeje się w mikrofali . Za to jeśli już trafimy na amatora napojów herbacianych, możemy mieć niemalże pewność, że poczęstuje nas czymś dobrym. We Francji mamy bowiem kilka ekskluzywnych marek herbat, takich jak Maison de thé Mariage Frères, Dammann Frères, Palais des Thés czy bardzo modną Kusmi Tea, o której rosyjskich korzeniach. Francuzi coraz bardziej zaczynają doceniać herbaty - bo herbaciarni oraz sklepów z dobrą herbatą cały czas przybywa.


Francuzi lubią produkty luksusowe i być może dlatego we Francji bije serce kilku ekskluzywnych marek znanych w różnych krajach świata. Mowa oczywiście o Maison de thé Mariage Frères, Dammann Frères, Palais des Thés czy coraz bardziej modnej Kusmi Tea.


Terapia pedagogiczna SP3
Piotrków Tryb.
Opiekun: M. Stobiecka

Gojnik - grecka, górska herbata popularna jest wszędzie tam gdzie rośnie, chociaż w różnych krajach ma różne nazwy. Pije się ją w celach zdrowotnych w okresie jesienno zimowym. Zapobiega przeziębieniom, leczy choroby górnych dróg oddechowych, ale również korzystnie wpływa na wątrobę, nerki i układ pokarmowy. Nic dziwnego, że jest tak chętnie pijana. Zawiera dużo żelaza, inne minerały, przeciwutleniacze i olejki eteryczne.


Gojnik, znany także jako herbata górska lub herbata grecka, to zioło o niesamowitych właściwościach leczniczych. Napar przyspiesza gojenie ran (od czego wywodzi się nazwa rośliny), jednak ciekawe jest, że wykorzystuje się go także… w kuchni!
Napar z gojnika był w starożytności podawany żołnierzom, zarówno dopiero wyruszającym na wojnę, jak i tym poszkodowanym w wyniku bojów. Napój najpierw pomagał w wzmacnianiu organizmu, a potem w gojeniu się ran i regeneracji. Dodatkowo herbata działa antybakteryjnie, zapobiegając zakażeniom. Z powodu swojego przeznaczenia, gojnik w tych czasach zwany był herbatką żołnierzy.
Terapia pedagogiczna SP 3 Piotrków Tryb. Opiekun: M. Stobiecka
Historia herbaty w Rosji


Herbata ma w Rosji długą tradycję: dotarła do kraju w 1617r. jako prezent cesarza Chin dla cara Aleksieja. Zanim zdobyła popularność i stała się napojem codziennym, pijano tzw. zbicień – zaparzaną wrzątkiem mieszankę traw i korzeni, którą słodzono miodem. Rosjanie uważają, że dobrą herbatę poznaje się po kolorze: im ciemniejszy napar, tym lepsza mieszanka. Pijają więc czarną i liściastą, mocno parzoną. Słodzą herbatę konfiturami (najchętniej domowymi – z wiśni i malin) oraz miodem, dodają do smaku cytrynę. W Rosji przyjął się oryginalny zwyczaj: otóż kostkę cukru macza się w gorzkim napoju, odgryza kawałek i popija – to rosyjski sposób spożywania herbaty „w prikusku”.
Istota rosyjskiego rytuału przyrządzania herbaty tkwi bez wątpienia w samowarze – pięknym i stylowym naczyniu z miedzi lub brązu. Samowar to rosyjski wynalazek. Naczynie wyposażone było w podobną do komina rurę do rozpalania ognia. Wodę gotowano przy pomocy węgla drzewnego, a w wypadku jego braku używano sosnowych szyszek. W ustawianym na samowarze porcelanowym czajniczku znajdował się mocny herbaciany napar (tzw. zawarka), który rozcieńczano gorącą wodą z samowara w proporcji 1/3 do 2/3. Rosyjskim zwyczajem herbatę pija się w dużych szklankach (zwanych stakanami), wyposażonych w srebrne lub metalowe uchwyty (czyli podstakanniki).
HISTORIA HERBATY W POLSCE
Pierwsza filiżanka herbaty została zaparzona w Polsce dzięki przybyłej z Francji księżniczce Marii Ludwice Gonzaga. Walory smakowe herbaty doceniono w Polsce w XVIII wieku za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, którą pijał podczas towarzyskich spotkań z przedstawicielami magnackich rodów. Dodawano do niej cukier, wino oraz lody.


Polacy długo nie potrafili jej prawidłowo zaparzyć . Zmieniło się to w czasach zaborów, dzięki żołnierzom rosyjskim, którym ta czynność była doskonale znana. Prawdziwa moda na ten napar rozpoczęła się dopiero w latach 50., głównie za sprawą zwiększonej produkcji samowarów już nie tylko w Rosji, ale również w Polsce. Rozpoczęto także sprowadzanie herbat z Chin.


samowar
Pod koniec XIX wieku herbata była równie popularna jak kawa. Zyskała uznanie najważniejszych polityków, z Józefem Piłsudskim na czele. Pracując, Marszałek wypijał każdego dnia wiele kubków mocnego naparu. Lubił się również relaksować, spędzając czas z kubkiem herbaty w jednej, a książce w drugiej dłoni. W tym samym czasie istotne miejsce w towarzyskim życiu mieszczaństwa zajmowały tzw. herbatki proszone. Napar podawano razem z konfiturami i ciastkami, a podczas ich spożywania obowiązywał elegancki strój.
Klasa 2 c SP3 Koźmin Wlkp.
Opiekun B. Minta
Żródło: strefahistorii.pl
lelum.pl

Poznaj dwanaście ciekawostek dotyczących herbaty:


Każda indyjska rodzina z dziada pradziada przekazuje sobie przepis na ten napój. Jeśli mielibyśmy wymienić rzeczy, które kojarzą się z Indiami najbardziej, byłyby to przyprawy korzenne, święte krowy, plantacje herbaty
i barwnie ubrani hindusi. Masala Chai jest kwintesencją tamtejszej kultury. To połączenie intensywnej czarnej herbaty, mieszanki indyjskich przypraw
i ziół, mleka, wody i dużej ilości cukru. Serwowana jest nie tylko w domach, ale i na ulicznych straganach. Mieszkańcy nalewają ją prosto ze sporego gara lub kotła do jednorazowych glinianych czarek albo szklanek. Nieszkliwione czarki tłucze się o ziemię po wypiciu napoju, aby przypadkiem osoby z różnych klas społecznych nie dotknęły ustami tego samego naczynia. Tak zwani Chai Wallah, którzy prowadzą herbaciane biznesy na indyjskich ulicach często donoszą herbatę także do miejsc pracy i spotkań.
Masala chai wymaga dosyć długiego gotowania, tak aby wydobyć z przypraw intensywny aromat. Napój musi być odpowiednio słodki. Zgodnie
z tradycją gość, któremu podano porcję dobrze dosłodzonej masali jest mile widziany.
Źródło: blog Herbata nasza pasja
ZSP w Słotwinie

Tym co sprawia, że Masala Chai w każdym domu i na każdym straganie ma swój wyjątkowy smak są przyprawy. Hindusi wykorzystują różne produkty, w różnych proporcjach. Niektórzy dodają zioła i przyprawy w całości, inny rozgniatają je, aby wydobyć z nich intensywny aromat. Jedni gotują całą miksturę w kotle, inni dopiero pod koniec łączą składniki. W niemal każdej mieszance masala wyczujemy imbir, kardamon i goździki. Wykorzystuje się także pieprz, cynamon, kolendrę, gałkę muszkatołową, kardamon, liść laurowy, kumin, anyż, szafran czy koper włoski. Aby nadać napojowi słodkiego smaku, mieszankę można wzbogacić o lukrecję, płatki róży, wanilię, kakao, migdały lub czekoladę. Chcąc uzyskać lekko orzeźwiający napar wykorzystuje się skórkę pomarańczową, trawę cytrynową lub limonkę.
Skład mieszanki przypraw zależy także od regionu. Wersja kaszmirska jest delikatniejsza i opiera się głównie o migdały, goździki, cynamon i szafran. Unika się tu pieprzu. Typowe dla miasta Bhopal jest dodanie do masala chai szczypty soli.
Trzeci składnik niezbędny do przygotowania rozgrzewającego napoju to mleko. Najczęściej rozcieńcza się je z wodą w stosunki 1:2 lub 1:3. W biedniejszych domach dodaje się więcej wody, a mniej mleka. Dla zneutralizowania pikantnego smaku przypraw najlepiej wykorzystać półtłuste mleko. Hindusi krowie mleko zastępują często bawolim.
Ostatnim składnikiem Masala Chai jest cukier. Najczęściej wykorzystuje się brązową odmianę Demerara lub nierafinowany Jaggery Goor. Jako słodzika do napoju używa się także miodu, stewii, cukru palmowego lub kokosowego.
Źródło: blog Herbata nasza pasja
ZSP w Słotwinie
Składniki na 2 porcje:
Wszystkie składniki z wyjątkiem herbaty i miodu (jeśli go używamy) umieścić w niewielkim garnku. Doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu ok. 10 minut, nie dopuszczając do wykipienia. Po tym czasie zdjąć garnek z ognia i dodać liście herbaty. Zamieszać i parzyć przez około 5 minut. Przecedzić przez sitko i wlać napój do kubeczków. Jeśli zamiast cukru używasz miodu, dodaj go gdy napój trochę przestygnie.
Źródło: blog Herbata nasza pasja
ZSP w Słotwinie


- < BEGINNING
- END >
-
DOWNLOAD
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
-
BUY THIS BOOK
(from $8.99+) -
BUY THIS BOOK
(from $8.99+) - DOWNLOAD
- LIKE
- COMMENT ()
- SHARE
- Report
-
BUY
-
LIKE
-
COMMENT()
-
SHARE
- Excessive Violence
- Harassment
- Offensive Pictures
- Spelling & Grammar Errors
- Unfinished
- Other Problem

COMMENTS
Click 'X' to report any negative comments. Thanks!